lena77
nadzieja wróciła...
Wiem Olu, ale nie chcę brać nic na własną rękę,
lekarza mam dobrego, rozmawialiśmy o tym, o acardzie i heparynie
ale jednak nie zdecydował o tym bym to brała,
robiłam wg jego zaleceń dosyć szczegółowe badania na zespół antyfosfolipidowy
i wszystko wyszło ok, więc po prostu pozwolę jeszcze tym razem działać naturze
moja poprzednia ciąża zatrzymała się w tygodniu w którym miałam ogromny stres
i pamiętam ten moment...
wierzę choć nie przychodzi to łatwo, że tym razem będzie dobrze
nawet nie chcę iść szybko do lekarza... może robię błąd, ale tak zdecydowałam...
choć biję się z myślami okrutnie
dziękuję Olu
lekarza mam dobrego, rozmawialiśmy o tym, o acardzie i heparynie
ale jednak nie zdecydował o tym bym to brała,
robiłam wg jego zaleceń dosyć szczegółowe badania na zespół antyfosfolipidowy
i wszystko wyszło ok, więc po prostu pozwolę jeszcze tym razem działać naturze
moja poprzednia ciąża zatrzymała się w tygodniu w którym miałam ogromny stres
i pamiętam ten moment...
wierzę choć nie przychodzi to łatwo, że tym razem będzie dobrze
nawet nie chcę iść szybko do lekarza... może robię błąd, ale tak zdecydowałam...
choć biję się z myślami okrutnie
dziękuję Olu
... codziennie myślę ,że a nuż wyjdzie i będę mieć radość już od dziś a poza tym takie wczesne testowanie dla mnie jest mniej stresujące niż w terminie, bo sobie tłumaczę właśnie,że jeszcze jak nie wyjdzie dziś jest szansa ,że wyjdzie jutro
Ale faktycznie chyba może sie opanuję od jutra i wytrwam do piątku.Czuję się inaczej niż w poprzednim cyklu,więcej objawów ciążowych (urojonych bądź nie ;-))