krzynka, dziekuję za twoje wskazówki, wezmę to wszystko pod uwagę. Przyznam się, że pierwotnie mieliśmy w ogóle kupować mieszkanie nowe od dewelopera i w grę wchodziło tylko 3 pok. (bo to miała być inwestycja na całe życie), ale teraz jak straciłam pracę (od tygodnia siedzę w domu):-(, to musimy trochę zweryfikować nasze plany i wydaje nam się, że na początek rozsądniej będzie mniej zainwestować, bo to i mniejsze raty (oczywiście, że bierzemy na kredyt, innej opcji nie mamy), a u mnie z pracą nie wiadomo jak się ułoży i to by było trochę ryzyko porywać się od razu na większe, ale nic nie jest jeszcze przesądzone- jak napisałam, twoje rady (i innych dziewczyn też) bardzo mi pomagają w tej (niełatwej) decyzji. Jeszcze raz dzięki!:-)
Chociaż oczyma wyobraźni już "widzę" pokoik mojego dzidziusia, ehhhh....
Chociaż oczyma wyobraźni już "widzę" pokoik mojego dzidziusia, ehhhh....

Ostatnia edycja:
A chcielibyśmy takie po roku 1990. Jutro idziemy oglądać takie fajne 2-pok., w fajnej lokalizacji i niemałym metrażem jak na 2 pokoje, cena też w miarę przystepna- zobaczymy. Jutro zdam relację.
), na jakim etapie z dzidziusiem jesteś? Będę wdzięczna za info przypominające.
:-( ba.... powiem wiecej jakos nie widzimy teraz mozliwosci finansowych na wieksze lokum a poza tym mamy tak zrzyta paczke sasiadow ze nie wyobrazam sobie zeby sie stad gdzies wynosic....
Rozglądamy się, zobaczymy co z tego wyjdzie, potem może byc faktycznie ciężko zmienić na inne, bo to kolejna kasa, no i szkoda by było chyba urządzać mieszkanko, dopracować w każdym szczególe, żeby po kilku latach je sprzedać..., bo z 10 lat to na pewno byśmy nie wytrzymali (tak myśleliśmy, że max. do 5 lat- do czasu jakby dziecko miało 3 latka, więc tym bardziej chyba to nie ma większego sensu- coraz bardziej zastanawiamy się jednak nad 3-pok. A ile ty masz lat, jeśli mogę zapytać? Ja jestem z zachodniopomorskiego,a ty?