Brzózka a masz w okolicy kogoś, kto mógłby doglądać zwierzyny przez np 3-4 dni? Bo tak sobie pomyślałam, że skoro tylko we dwoje spędzacie Święta, to zamast w domu siedzieć to moglibyście z mężem jakiś wyjazd na ten czas sobie zafundować, nie wiem.... na narty, czy jakieś spa. Albo do rodziny gdzieś pojechać jak wolicie...
A w tym czasie ktoś zająłby się dobytkiem (może za oplatą, albo na zasadzie wymiany -Wy na Wielkanoc komuś dokarmicie trzode czy coś... ;-) ).