brzózko, ściskam Cię mocno!!!!! cholera jasna!!! a już myślałam, że coś się nasz wątek ożywi, że jakaś fasolka nam wpadnie przed świętami...no szkoda....ale w nowym roku już musi się udać!!!!! Jakiś ten 2011 dziwny był, od samego początku jakieś przejścia,kombinacje, nerwy...Mam nadzieję, że 2012 będzie o wiele lepszy i obfitujący w fasolki



Trzymaj się Kochana!!!
kok.o, nic nigdy niewiadomo, a nóż jakiś dzielny i sprawny żołnierzyk przetrwał tyle ile trzeba i coś się wykluje;-)ale by fajnie było, brzóźka nam już odpadła w tym miesiącu. Może Tobie się uda..może mumie...
A co do kary, to źle mi naliczono podatek, zapłaciłam mniej niż powinnam, no i sprawdzili, kazali dosłać jakieś papiery, będą jeszcze raz analizować. Może będzie dobrze, ale coś czuję, że nie. Byłam dziś znowu u księgowego, napisał do nich taki fachowy, urzędowy list, może to coś da. No trudno, nic już nie poradzę. Jak mi mają dowalić karę, to niech mnie o tym poinformują po świętach, nie chcę sobie znowu świąt popsuć.
lumina, strasznie mi przykro, że tak Cię te choróbska męczą. Piszesz, że pewnie to reumatyzm. U mnie w rodzinie moja babcia ma to, jakoś teraz nic nie mówi o tym, ale pare lat temu to przeszła swoje. Może teraz są już lepsze nowsze lekarstwa na to, moze maści. Jakoś musisz sie przecież ratować. A co do Twoich spraw rodzinnych, to i tak Kochana nie masz tak źle, przynajmniej mąż stoi za Tobą. Mało to jest par, gdzie synuś ślepo leci za mamusią i wszystko co powie, to święte? to dopiero koszmar!!! bo nie dość, że się trzeba użerać z teściową, to i w mężu jeszcze nie ma wsparcia. Duży plus dla Twojego męża
Idę coś pichcić. Chyba zrobię kapuśniak z ziemnaczkami. Tak mnie jakoś naszło:-)
Pa babeczki!!!!!
MUMA.....HALLOOOOOO!!!!! żyjesz???????????