reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
katiuszka - oj współczuje ci papierów , oby wszystko dobrze się skończyło , ja ciągle coś w urzędach załatwiam i już mi się wymiotować chce tym, jak nie sprawy rodziców to męża albo swoje , w tym roku to już chyba odwiedziłam wszystkie instytucje, tylko tfu tfu skarbówka mnie nie dręczy ,
nawet w sądzie pracy byłam ,

:eek: teraz znowu ubezpieczalnia sie domaga za samochód zezłomowany i już go nie ma a oni nadal chcą kasę za ubezpieczenie - to jest chore :crazy: , każdy w tym kraju chce każdego wydoić
mąż pojechał znowu do pracy - na święta przyjedzie dopiero , trzeba walczyć o przetrwanie w tym kraju :angry: nawet już dziecka się odechciewa

byłam dziś na rtg kręgosłupa bo choroba nadal mnie dręczy , teraz jeszcze kolana mnie bolą , pewnie będzie reumatyzm bo moją mama ma i siostra też ma

katiuszka - maż nie popiera teściowej w żaden sposób

Brzózko - trzymaj się
 
Ostatnia edycja:
brzózko, ściskam Cię mocno!!!!! cholera jasna!!! a już myślałam, że coś się nasz wątek ożywi, że jakaś fasolka nam wpadnie przed świętami...no szkoda....ale w nowym roku już musi się udać!!!!! Jakiś ten 2011 dziwny był, od samego początku jakieś przejścia,kombinacje, nerwy...Mam nadzieję, że 2012 będzie o wiele lepszy i obfitujący w fasolki:tak::tak::tak:Trzymaj się Kochana!!!

kok.o, nic nigdy niewiadomo, a nóż jakiś dzielny i sprawny żołnierzyk przetrwał tyle ile trzeba i coś się wykluje;-)ale by fajnie było, brzóźka nam już odpadła w tym miesiącu. Może Tobie się uda..może mumie...
A co do kary, to źle mi naliczono podatek, zapłaciłam mniej niż powinnam, no i sprawdzili, kazali dosłać jakieś papiery, będą jeszcze raz analizować. Może będzie dobrze, ale coś czuję, że nie. Byłam dziś znowu u księgowego, napisał do nich taki fachowy, urzędowy list, może to coś da. No trudno, nic już nie poradzę. Jak mi mają dowalić karę, to niech mnie o tym poinformują po świętach, nie chcę sobie znowu świąt popsuć.

lumina, strasznie mi przykro, że tak Cię te choróbska męczą. Piszesz, że pewnie to reumatyzm. U mnie w rodzinie moja babcia ma to, jakoś teraz nic nie mówi o tym, ale pare lat temu to przeszła swoje. Może teraz są już lepsze nowsze lekarstwa na to, moze maści. Jakoś musisz sie przecież ratować. A co do Twoich spraw rodzinnych, to i tak Kochana nie masz tak źle, przynajmniej mąż stoi za Tobą. Mało to jest par, gdzie synuś ślepo leci za mamusią i wszystko co powie, to święte? to dopiero koszmar!!! bo nie dość, że się trzeba użerać z teściową, to i w mężu jeszcze nie ma wsparcia. Duży plus dla Twojego męża:tak:

Idę coś pichcić. Chyba zrobię kapuśniak z ziemnaczkami. Tak mnie jakoś naszło:-)
Pa babeczki!!!!!

MUMA.....HALLOOOOOO!!!!! żyjesz???????????
 
Witajcie Kobiety,

Oj wiem, że miałam długą przerwę, podczytywałam Was trochę.
Straszny czas to był zawodowo choć skończył się ostatecznie dobrze. Poza tym też różne dziwne rodzinne historie musiałam porozwiązywać a i tak nie wiem ostatecznie co z wigilią , jak u kogo i kto do nas na święta przyjedzie..
Do tego ta pogoda, fajnie, że jest ciepło ale jakoś mnie to rozstraja, nie czuję w ogóle tego , że to jeszcze tylko tydzień do Świąt.
Co do starań to właśnie kończymy choć... Nie miałam czasu na monitoring a z wykresu to wydaje się , że owulacji wcale nie było:no: Dodatkowo temperatura skacze w górę i w dół, szkoda gadać.
Trzymam kciuki cały czas za te, które wkrótce testują i za te z Was , które właśnie "pracują".
katiuszka - nie denerwuj się , na pewno sprawy się poukładają, a może jak się zajęłaś czymś innym to się teraz uda ?;-)
zuzanko - gdzie jestes ?? opowiedz czy się udało ??? &&&&&&
Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko :tak:
 
oooooo Muuuuuma zyje !! :-D
No to miałaś w pracy taki gorący czas jak ja;-) Ja po kilku tygodniach zap... w tym tyg. skonczylam jedno, teraz nadrabiam zaległości w innych "działkach" roboty..
No, ale cóż, bez pracy nie ma kołaczy, jak to mawiali starożytni Indianie
:-)

Ja od kilku dni zaczelam temperature sobie monitorowac, fajna stronke znalazlam w "niezbedniku staraczki" ;-)
Fertility Charting
Ale chyba do kitu to w tym miesiacu bedzie, bo zaczelam po owu (chyba ;-)) i raczej nie mierze dokładnie o tej samej godzinie, nie dosypiam itd... Wiec skacze sobie ta tempka raz krecha w gore, raz w dol... Ale najwazniejsze bedzie wychwycenie spadku przed @.

Pozdrowionka babeczki :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
kok.o, nic nigdy niewiadomo, a nóż jakiś dzielny i sprawny żołnierzyk przetrwał tyle ile trzeba i coś się wykluje;-)ale by fajnie było,


Elo
katiuszka cholero Ty jedna!:-)
Ja tu zdroworozsądkowo próbowałam podejść do sprawy, a Ty mnie tu nakręciłaś!:crazy: ;-)
Teraz mam oczywiście wszelakie objawy intensywnie wypatrzone i nadzieje,a do testowania (ewentualnego)jeszcze ze 2-3 dni!:szok: i jak ja dam rade!!!???:szok:

eech...


a w ogóle to chyba wszystkie w szale zakupów zaginęły, ot, Święta idą....

pozdrowionka :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry