Ani@k
Fanka BB :)
Tak mi się skojarzyło bo Katiuszka ostatnio narzekała na obfitą @.. ja też miałam taką jedną baaardzo obfitą (jeszcze przed zajściem w ciążę) i lekarz przepisał mi żelazo.. brałam wtedy chyba 3x dziennie.. tak wielki wtedy ubytek krwi spwodował u mnie bół głowy/oczów/zębów - w sumie bolało chyba wszystko naraz.. i rzeczywiście chyba tylko ze 3-4 dni..
a ze sportowczyń jeszcze cenię Justę Kowalczyk - też sobie z nią zrobię zdjęcie..
poza tym lubię kabaretowy klub dwójki, facetów którzy komentują mecze na canale+..
lubię słuchać "starej" metaliki i starego "lejdi pank".. :-)
zmykam do łóżka..
a przypomniało mi się.. bo Bzzzz piekła dziś "placka", "placki" też pieką w Przemyślu.. u nas na karaibach piecze się ciasto..
dobra, już nic nie będę dziś edytować..
śpijcie słodko!!!!
a ze sportowczyń jeszcze cenię Justę Kowalczyk - też sobie z nią zrobię zdjęcie..
poza tym lubię kabaretowy klub dwójki, facetów którzy komentują mecze na canale+..
lubię słuchać "starej" metaliki i starego "lejdi pank".. :-)
zmykam do łóżka..
a przypomniało mi się.. bo Bzzzz piekła dziś "placka", "placki" też pieką w Przemyślu.. u nas na karaibach piecze się ciasto..
dobra, już nic nie będę dziś edytować..
śpijcie słodko!!!!
Ostatnia edycja:
HEHEHEHEHEHE walka krótka ale dobra ,niesamowite wrażenia ....następną obejrzę na żywo!!!!
ale wiem też ,że czasem fajnie sobie pogadać o plackach z rabarbarem o czymś fajnym co robimy niż narzekać że los nas krzywdzi z dobrym podejściem i uśmiechem na twarzy ma się więcej przyjaciół
:-)..............wiem coś o tym bo ja jestem pozytywna 


i tez przejmuje się strasznie wszystkim,wszystkimi sprawami itd!!!!wkurzaja mnie często bardzo błache rzeczy i sprawy....martwię się na "zapas"róznymi sprawami i wogóle.............i niekiedy,zwłaszacza jak nieproszona@ przychodzi.....to nieraz tak mi się zdaje,że wole sama posiedziec sobie,popłokac,ponarzekac,pomarudzic...nawet jak mój Adas cos próbuje zagadac,albo moja mama(bo razem mieszkamy),to je nerwowo reaguje....wkurzam się,czesto na nich,choc przeciez to nie jesi ich wina tak??!!!po prostu to jest zycie.....Wiem,ze marudzenie,narzekanie,biadolenie na swój los nie pomaga,wkurza otoczenie,wkurza innych....wiem,zdaje sobie z tego sprawe..................to nie jest dobre podejscie...robi się"chora" atmosfera itd.........bardzo chcę to zmienić!!!!bardzo!!!!!!!!!!!!!!!! ale jak przychodzi @.....................to same wiecie jak jest....

- no slowem miło nie zaskoczyli