katiuszka79
Fanka BB :)
no i naprawiłam swój wykres
bionda miałaś rację, zazębiały się i to pewnie dlatego, mam nadzieję, że już będzie dobrze.
kasica no szkoda, że się dziś nie udało...ale teraz już wiecie, że np. w poniedziałek mała akcja, w w piątek na badania
Dziewczynki, pewnie Wy już macie dość tych upałów...ale ja chyba zwariuję w tej Anglii
jest tak paskudnie, że mam wrażenie, że jest pażdziernik albo listopad!!!! leje, ciemno, szaro, buro...brrrrrr A na domiar złego czytałam wczoraj w gazecie, że to lato ma być jedno z zimniejszych i mokrych
tak jakby co roku była tu Majorka!!!! no to już mogę sobie wyobrazić co to będzie....ehhh trzeba będzie spierniczyć do Polski w połowie sierpnia
bo tu to tylko deprechy można się nabawić!!! no i jak ja mam nie spać na okragło????
zuzanka...ani@k??? a co z Wami cioteczki dzisiaj???
Haszitka ja się nie wypowiadam na tematy tarczycowe, nie że Was zlewam i mam to gdzieś, broń Boże!!! tylko ja kompletnie nie wiem nic w tym temacie, sama robiłam sobie badania na początku roku, bo coś czułam, że mogę mieć problemy z tarczycą i może stąd ciężko mi było zajść...no ale wszystko wyszło dobrze, więc dalej już się ni einteresowałam tym tematem. A Wy to widzę ekspertki już jesteście, więc nie zabieram głosu...bo i z czym;-):-)

bionda miałaś rację, zazębiały się i to pewnie dlatego, mam nadzieję, że już będzie dobrze.
kasica no szkoda, że się dziś nie udało...ale teraz już wiecie, że np. w poniedziałek mała akcja, w w piątek na badania

Dziewczynki, pewnie Wy już macie dość tych upałów...ale ja chyba zwariuję w tej Anglii
jest tak paskudnie, że mam wrażenie, że jest pażdziernik albo listopad!!!! leje, ciemno, szaro, buro...brrrrrr A na domiar złego czytałam wczoraj w gazecie, że to lato ma być jedno z zimniejszych i mokrych
tak jakby co roku była tu Majorka!!!! no to już mogę sobie wyobrazić co to będzie....ehhh trzeba będzie spierniczyć do Polski w połowie sierpnia
bo tu to tylko deprechy można się nabawić!!! no i jak ja mam nie spać na okragło????zuzanka...ani@k??? a co z Wami cioteczki dzisiaj???
Haszitka ja się nie wypowiadam na tematy tarczycowe, nie że Was zlewam i mam to gdzieś, broń Boże!!! tylko ja kompletnie nie wiem nic w tym temacie, sama robiłam sobie badania na początku roku, bo coś czułam, że mogę mieć problemy z tarczycą i może stąd ciężko mi było zajść...no ale wszystko wyszło dobrze, więc dalej już się ni einteresowałam tym tematem. A Wy to widzę ekspertki już jesteście, więc nie zabieram głosu...bo i z czym;-):-)
Ostatnia edycja:
a propo...to mierzenie temp.to mnie coraz bardziej "rajcuje"ha ha ha ha
to pewnie dlatego,ze mam juz wykres i jest tak jak byc powinno,ze kazda moze "rzucic"okiem itd,a nie tylko spisywałam sobie na kartce.......no ale fajnie,ze już mam!!!!!!!!!!!!!jeszcze jedno....do którego dnia cylu bierzecie wiesiołka???bo widzę,że niektóre z was biora dosyc długo itd...ja biore tak do 12-13 dnia cyklu....nie wiem,ale słyszałam,ze powinno sie go brac do owulacji tylko....
Napisałam już do mojego ginka czy to jest ok, czy lecieć do apteki wykupić receptę, ale jeszcze mi nie odpisał. Co Wy o tym myślicie??? zażywać ten sztuczny progesteron tak na wszelki wypadek czy nie??? kurczę...nie ochrzaniajcie mnie, że panikuję...ale wiecie...nie chcę czegoś przeoczyć...
Jak go zapytałam co i jak, to powiedział, że nie ma co się martwić na zapas tylko zrobić badanie. Ja się boję na własną rękę to brać...chyba jednak poczakam na jego odpowiedź.