Dziewczynki,
Czuję, że muszę na chwilkę zniknąć stąd. Nie mam zbyt wiele do zaoferowania Wam w tym momencie, szczerze - czasem nie potrafię nawet skupić się na tym o czym piszecie.
W piątek byliśmy u Magika, wszystko jest OK, Olek waży prawie 2800, we wtorek idę do gina i ustalimy już termin cięcia.
W związku z moją wadą serca nie powinien zacząć się naturalny poród, dodatkowo Magik wyczaił, że młody ma bardzo szerokie obojczyki (po tatusiu

co mogłoby skutkować niewspółmiernością barkową podczas porodu naturalnego.
Muszę już teraz naprawdę bardzo odpoczywać.
Będzie to trudne bo moja mama się odzywa prawie codziennie i nie są to miłe słowa niestety, nie mam siły Wam o tym pisać.
M się tym zajmuje ale i tak smsy ja odbieram a po każdym z nich jestem chora...
Będę zaglądać i jeśli tylko będę mogła którejś jakoś pomóc to zawsze napiszę.
Dziś mieliśmy jeszcze teściów na obiedzie i zamiast się cieszyć z tego to jeszcze bardziej mnie to zdołowało.
kasica - buziaki z okazji urodzin, wiadomo czego Ci życzę

Ja bardzo przeżyłam 30tkę, zdołowałam się nawet jakoś. 40tki na pewno tak mocno przeżywać nie będę

Ani@k-&&&&&& za nowy cykl.
Pozdrawienia dla wszystkich.