kasia.natka
Fanka BB :)
dzień dobry :-)
my mamy od urodzenia klin pod materacykiem więc Misia od początku śpi mniej więcej na środku 
a co do przykrywania to u nas oczywiście śpiworek i na to lekki kocyk
niekasia.natka dzięki za infoale ja i tak nie będę tak kładła Julka. Nie widzę potrzeby...a powiedz, Ty tak kładziesz Misię? Jakbym przykrywała kołderką to się zgodzę, ale przeciez się nie przykrywa, to dalej nie wiem czemu to ma służyć. No ale jak pisałam, są różne szkoły i my przyszłe lub obecne mamy musimy znaleźć jakiś złoty środek
![]()
my mamy od urodzenia klin pod materacykiem więc Misia od początku śpi mniej więcej na środku 
a co do przykrywania to u nas oczywiście śpiworek i na to lekki kocyk


lekkie spodnie dresowe, zero skarpetek, na góre, bluza dresowa oczywiście nie zapięta, bez czapki....a ja opatulona w kurtkę zimową, rajtki pod dżinsami, czapa na głowie i tylko mi nos było widać spod szalika. Do któregoś tam roku życia tutejsze dzieci mają non stop śpika pod nosem, kaszel, czasem coś groźniejszego...ale później nic je już nie łapie...moze to jakiś sposób...ale ja chyba nie dałabym rady tak hartować Julusia
Ale wczoraj go uprałam, wyprasowałam i już jest spoko, nie ma rewelacji...ale też nie tragiczny. Nie wiem jakie by były te śpiworki od nich...moze lepsze!!!
Coś wymyśliłam, ale nie wiem czy dobrze...będę zażywała żelazo co drugi dzień jedną tabletkę