hello Dziewuszki:-)
I ja się witam, już jestem po śniadaniu...eee no nieźle...prawie południe. Ale od rana siedzę na skypie, dopinam na ostatni guzik przesyłki z Polski. Pod koniec tygodnia będę miała w końcu furę dla Julka

:-) no zobaczymy co to za cudo...;-)
Oglądam przy okazji Panią Gadżet na TVN Style...dzisiaj są nowości i gadżety dla dzieci. Ranyyy pokazywała jakiś bujaczek za 800 zł!!!!

kołysze w rytm szumu fal...albo jak kangur

skakało tak śmiesznie...eeee bajery i tyle...
alex o widzisz! nie pisałaś, że zdecydowaliście się na ten aparat. Ja się przyznaję, że nadal używam tylko opcji automat...kilka razy próbowałam na innych, ale skomplikowane to dla mnie...M. mi wydrukował polską instrukcję obsługi, ale jak zobaczyłam taaaką książkę, to mi się odechciało nauki
Muma właśnie widziałam nowe zdjecia Juli i Olinka. Super dzieciaczki!!!! Oluś już taki duży...ale ten czas leci...
zuzanka dobra decyzja, porób sobie te badania, może coś wyjaśnią. Ja wiem co to znaczy mieć takie cykle, myślałam, że mnie cholera weźmie...tu człowiek wie, że nic z tego w tym cyklu, jak najszybciej chciałby zacząć nowe staranka, a tu @ jak na złość nie ma

A po Clo miałaś krótsze cykle, tak? no ale nie można w nieskończoność jechać na takich lekach...
Gatto tutaj też dziś pogoda pod psem...Zaczęło sypać śniegiem, ale że jest na plusie, to zaraz rozpuszcza się wszystko, brzydko, szaro...Miałam wybrać sie na małe zakupy, ale w taką pogodę to siedzę nadal w pidżamie;-):-)
Obiad mam dziś prawie gotowy, więc luzik...co ja mam dziś robić? ciuszki poprane, poprasowane..torby spakowane...hmmm coś muszę sobie wyszukać, bo leżeć mi się nie chce
aaa i widzę, że rocznicowo się zrobiło

u nas 19 grudnia minęło 12 lat odkąd jesteśmy razem...w natłoku tych spraw, kompletnie o tym zapomniliśmy...dopiero teraz jak Wy piszecie o swoich rocznicach, to mi się przypomniało...
