Ahoj dziewczyny :-)
No i monitor mam do mycia a wszystko przez Kok.o i zajady Ani@k

Kobity tu się kawę pije a jak człowiek brechtnie to wiadomo co z tą kawą się dzieje

Ja wam monitor do czyszczenia wyśle a wy mnie sernika
Wolne mam dzisiaj
Więc se posiedzę i pojem bo jak to mój M powiedział trzeba wyjeść wszystko z lodówki
Bo szkoda żeby się zepsuło 
A potem to ja też zapisuję się na cosik co mnie pozwoli oponkę zimową zgubić
Pozdrawiam ze śnieżnego wschodu
No bo dawno śnieg nie padał 

No i monitor mam do mycia a wszystko przez Kok.o i zajady Ani@k


Kobity tu się kawę pije a jak człowiek brechtnie to wiadomo co z tą kawą się dzieje


Ja wam monitor do czyszczenia wyśle a wy mnie sernika

Wolne mam dzisiaj
Więc se posiedzę i pojem bo jak to mój M powiedział trzeba wyjeść wszystko z lodówki
Bo szkoda żeby się zepsuło 
A potem to ja też zapisuję się na cosik co mnie pozwoli oponkę zimową zgubić

Pozdrawiam ze śnieżnego wschodu
No bo dawno śnieg nie padał 



jakos nawet mało sie "przytulamy",On czesto mówi,ze jest zmęczony,albo po prostu nie mam siły:-(,wiecie...ostatnio zapytałam co jest grane...wiecie co mi powiedział??????,że jak mamy się kochac,to on czuje sie jakby szedł do roboty...bo on wie,ze wtedy mam dni płodne,i koniecznie chce z nim sie kochac,a potem mija wszystko...hmmmm jest w tym jakas racja....powiedział,ze on bardzo chce miec dziecko,ale nie chce sie kochac z zegarkiem w reku,ze to planowane,ze teraz dni płodne i teraz kochac sie mamy,on chce spontanicznie,bez planowania,liczenia itd...Wiecie co..??wczoraj cały dzien przeryczałam jak mi to powiedział,wiecie co..?bo ma racje!!!Ja tylko moge domyslac sie co on czuje,jak jego to wszystko męczy ,to leczenie,jezdzenie itd...ale jezdzi i nie narzeka!!bo chce byc ojcem!!!Moze to ja faktycznie nie umie go wesprzec w tym wszystkim???!!:-( o sobie,o tym,ze mam teraz dni płodne itd....a On ostatnio tyra po 10-12 godzin w pracy i moze faktycznie nie ma siły....A z drugiej strony co ze mnie za kobita,skoro po dniach płodnych juz Go nie zaczepiam,nie kokietuje na sex,,,,tylko przez "ten"czas...a,potem to juz niech on działa...On to wszystko zauważył,ze ja "szaleję"wtedy gdy sa te dni,a potem pasuje...cóz chyba kazdy by sie wkurzył,no nie??!!Dziewczyny sorki,ze tak sie wyrzaliłam,ale nie wiem co mam robic z tym wszystkim....:-(po prostu mi smutno,cholernie smutno...



