reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

ja przy kolacji siedzę ,dzisiaj okno myłam w kuchni ,jutro sypialnia i duży pokój :confused2:mam wielkie okna ale mam z mikrofibry szmatkę to szybko idzie ;-)

katiuszka
On warczy bo może mu się coś nie spodobało ,zresztą wiesz ja też nie jestem zołzą ja po prostu nie lubię być sztucznie miła ,może Juluś tak samo ma :tak::-D

tere zrób po cichaczu na zaskoczenie :-D niby nic a tu go nogami przytrzymaj i będzie zaraz kolejne :tak:

szyszunia ja Ci mówię od samego początku ,że to chłopak i teraz nie ściemniaj ,wódkę miałaś stawiać za chłopaka to teraz niby ,że nie pokazał pindora??:confused2:;-)jasne :-p

Muma fajna ta wanienka a jeszcze fajniejszy Oluś :tak:
kok.o żyjesz?
 
reklama
Ani@k powiedziałam mojemu o "efekcie czekolada" i padło to dlaczego Ty nie jesz:eek:, ja mu na to ze jak dzidzia troszkę podrośnie i będzie sie te ruchy odczuwać bardziej a on na to, to super będziemy w końcu jeść fajne czekoladowe smakołyki:-Dwariat:tak:

ide wcinac boba i kolacje oczywiscie tez:-p
 
spróbuję wrzucić film z warczącym Julkiem;-)ale nie wiem czy się uda, nigdy tego nie robiłam. A jak się uda, to same oceńcie czy to jest normalne:eek:
no i się nie dało...obsługuja filmy z you tuba i skąś tam jeszcze...swoich chyba nie można dodać:no:
 
Hej ,

Szkoda, że się Julka nie udało zamieścić...

Ja dopiero przestałam akcją ratunkową Babci kierować przez telefon... Sąsiad zadzwonił, że Babcia woła : ratunku, pomocy i wali w drzwi. Oczywiście pomyślałam,że Dziadek zszedł i sama prawie zeszłam. Przyleciała Agnieszka - ta opiekunka co mieszka w klatce obok a dziadki stoją w kurtach zimowych, butach, pod drzwiami, łóżka w ogóle nie pościelone, gotowi do wymarszu.
Babcia chciała wyjść bo chciała szukać swojego ojca , który błądzi po osiedlu (zmarł w 1979 r...)...
Masakra, nie wiem czy ja teraz zasnę:sad:
Powiem Wam, że nie daj Boże takiego czegoś na starość, ja wolę mieć dolegliwości fizyczne niż tak się motać - w tej chwili obydwoje są już z dalekiego kosmosu.
Wracamy znów do silniejszych leków i po urlopie wsadzam Babcię do psychiatryka, a tak chciałam tego uniknąć. Muszą jej spróbować dobrać jakieś leki.

Sorki za wysmęt
Do jutra.

PS
SZyszunia - super, że wszystko super:tak:
 
o ja cię pierdziele...Muma...ale jazda:eek: jestem tego samego zdania, chyba to jest najgorsze...Dawno temu opiekowałam się taką 95-letnią staruszką. Super babcia, ale nie mogła się pogodzić z tym, że ciało odmawia jej posłuszeństwa. Ona pamiętała lata gdzie prowadziła samochód, jak śmigała cabrioletem po autostradach, jak wszystko potrafiła sama zrobić. Mimo takiego wieku- sama mieszkała, ja przychodziłam pomóc w pracach domowych, a inna babka czasem wpadała jakies jedzenie przyrządzić. Mowiła, że chyna gorzej jest tak zestarzeć się jak ona...rozum sprawny, wszystko pamięta, ale ciało nie da rady...Ja jednak uwazam, że ona i tak była w dobrej sytuacji...
Jeszcze raz powtórzę...nie udała się starość Panu Bogu:no: strasznie szkoda takich ludzi...co oni winni?:baffled: ehhh życie....

Szkoda, że tego filmu nie da się wkleić, przeglądałam teraz i dobrze widać, a jeszcze lepiej słychać jak warczy:baffled: na meila też nie mogę wysłać, bo za duża pojemność no i doopa:eek:
 
katiuszka a może wrzucisz jutro na youtube na chwilkę o określonej porze, my lukniemy i usuniesz ? ;-) Najlepiej to by było jakbysmy sie wszystkie spotkały ale to raczej nie da rady..

Pewnie że jak rozum sprawny to jest super , nawet jak chorują. Moi zdrowi jak rydze, jakieś tam drobne nadciśnienie i żylaki ale to pikuś;-)

Spokojnej nocy, lecę do łóżka na TV
 
Kasia- ja juz z tel :)nie widzialam i nie slyszalam takiego agenta nigdy !!!;-)Najpierw pomyslalam ze to maly nerwus ale on warczy i sie slodko usmiecha wiec pp prostu mysle ze taka jego uroda i sposb cwiczenia strun glosowych :)A moze wy na siebie w domu za bardzo warczycie i on nasladuje ? ;):):)Do jutra, ucaluj Julusia slodziaka:):)
 
:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Julek jest słłłłłłłłłłoooooooooooooooooooooodkiiii!!!! i śliczny!!!!:tak::-):-)
aaa... nie witałam sie:sorry: czesc wsiem:-)
katiuszka on tak sobie głuży, tak może bardziej warkliwie niż wiekszosc niemowlaków hihihihi:-D
Mi na spacerze tez czasem ludzie w wózek zaglądają, bo Młoda jak juz ma tą faze zaraz przed zasnieciem to zaczyna glużyc do ściany gondoli;-):-) Takie jakby "yyyyyyyyyyyyyy" monotonne i to głośno i długo, im bardziej trzesie na wertepach tym głośniej;-):-)

dobra, lece spac:sorry: poczytam jutro te kilka stron ostatnich;-)
pa
 
reklama
eloooooo!!!:-)
no co tam?? gdzie jestescie??:baffled::confused:
hehe katiuszka jak teraz puściłam Julka głośno to sie Ewa zaczeła uśmiechać szeroko:-D:-D jaka zadowolona!!:-D oooooojjj chyba Julek tak cwiczy gadke na podryw!;-):-D

Gatto jak tam sie masz? bedziesz juz wychodziła ze szpitala?..kurcze, bedziesz swiecic?;-) szybko sie odpromieniowuj, ojj wyobrazam sobie jak dorwiesz Gattink potem!;-):-)

dobra, ide bo Ewa wkur..a sie na macie na pszczółke (znowu:baffled:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry