• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
Szyszka Ty zboczuchu mały:-D:-):-p
Mój bąbel już usnął, dużo wrażeń było w Manufakturze chyba;-)
Ja zaczęłam oglądać "Pamiętnik" na TVN i chyba strzelę karmi, bo za pepsi nie przepadam. No to na zdrowie Dziewczyny
 

Załączniki

  • 24381_beer_toast1.jpg
    24381_beer_toast1.jpg
    35,1 KB · Wyświetleń: 26
Ani@k,no niestety,nie trafiłaś...nie dziabnęłam:P):P)!!!he he!!1-0 dla mnie:P)...teraz sobie otworzyłam Redas i pije........Auto będzie kosztowało 500 złotych,ta naprawa:crazy::crazy::crazy::crazy::crazy::crazy:,no cóż nic się nie zrobi....kolega powiedział,że jeszcze mozna śmiało jezdzić,zapisał na wtorek do naprawy(ale na wtorek na 30 lipca),bo mega kolejki ma,a jezdzic mozna ,wiec spoko...
 
Hej babusy jedne! :-D
Ja po kawie. Jadę zaraz na wiochę koło Turku na odpust. eM ma tam rodzinę daleką. Nie chce mi się jechać, ale cóż:baffled:. Może kupię sobie jakiegoś kogutka, albo balona. Dam znać jak wrócę, na szczęście pogoda ma być ładna, to będziemy dużo spacerować, Tim pooddycha świeżym powietrzem.:tak:
 
hej!!!!!!!!!
tere fere
,na jaką wiochę jedziesz koło Turku???????????mój mąż pochodzi z Turku:tak::tak:
U nas słonecznie bardzooooooo:tak::tak:,super!!po kościele,wystawiam swoje ciało na promienie słoneczne:P):P)
 
Ale tu cicho!:szok:

Do Ciemienia,koło Kowali, czy Przykony. Ja mam rodzinę w Wilamowie koło Uniejowa znowu. Moja mama stamtąd pochodziła.:tak:

Ogólnie było miło, ale nie wiedzieli że przyjedziemy my,:huh::huh::huh: bo stara przygłucha ciotka usłyszała przez telefon, że siostra teściowej przyjedzie...hehehehe:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:

Kupiłam sobie ekstra bransoletę za 3 zyle,:rofl: Tymkowi balona, a mężowi piłkę na gumce. Fajnie, że pogoda była, bo sobie pospacerowaliśmy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć Dziewczynki,

Tere - o 18, bo po mszy, znaczy na 18 była msza, a chrzciliśmy po, sama chcialam, bo Cud przewrzeszczał mi całą mszę i dla mnie to było koszmarne przeżycie, a teraz pięknie - kameralnie, bez sztampy, ksiądz zagadywał w trakcie. ale nie ukrywam, że w parafii, do której należymy proboszcz robił problemy nazywając nas dziwnym przypadkiem (że bez ślubu), był niemiły, zrezygnowałam z jego usług i chrzciliśmy w parafii, w której kiedyś mieszkaliśmy

Ania - zdjęć mało, bo impreza była tydzień wcześniej, jak zrzucę to wrzucę:-D

Szyszka - na drugie Maja, po położnej, dzięki której poród jest dla mnie najlepszym wspomnieniem (bez ściemy, dziewczyny same potwierdzą jak relacjonowałam prosto z sali porodowej)

zmykam spać, bo jutro nad jezioro mykamy, a obiecałam, że narobię tostów na prowiant

ściskam
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry