reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Tere a zakrętki masz szczelne???? możesz poczekać aż słoiczki będą chłodniejsze.. jednak wydaje mi się że to jednak wina zakrętek..
Aleksis łomatulu!!!!!!!!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Gatto z rodzinką (męża) najlepiej na zdjęciu ;-)
Kasica a Czechy też zamierzacie odwiedzić czy tylko Śnieżkę???
Aaronka mam nadzieję że humor już lepszy
Muma jak po wizycie u dermatologa???? bo chyba nie doczytałam.. :zawstydzona/y:



kurcze.. czuje że ktoś za oknem naleśniki smaży!!!!!!!!!!!!!!!!:dry: i nie pyatał mnie o zdanie... chyba mi się naleśników chce.....
 
reklama
tere fere,jeziemy do Karpacza na 7 dni!!!jedzie tez moja znajoma z pracy i jej mąż(jego nie znam wcale:szok:,Adam też nie,no ale przeciez się poznamy,no nie?!:sorry:)no,właśnie o tej pogodzie tez słyszałam,że ma słonko ładnie przypiekać i to bardzooo!!1no i prawidłowo!!!:tak:,oczywiście na ewentualne deszcze,które w górach się zdarzaja też jesteśmy przygotowani:tak:,ale to,że ma być mega słonecznie,to dziś już w pracy od kilku osób słyszałąm i sama pogode w internecie czytałam:tak:
Ani@k,no Czechy to koniecznie tez zwiedzimy:tak:,byc tak blisko i nie "wpaść"na czeskie pifffko!??:szok:nie może tak być:P):P)
 
alex no takie soki do czegokolwiek, taki syrop, np do wody i wtedy zamiast soczku po prostu.:tak:

no bez neta to kaplica... Dlatego mam małego notebooka i zabieram go na wyjazdy, no teraz z resztą w telefonach też jest net na szczęście. :-p

kasica,
a już pamiętam, tak Karpacz. Uwielbiam Karpacz. Może za bardzo gór tam nie ma, ale klimat cudowny! A te saneczki super, miasteczko westernowe... Lubię to.

Ani@k no szczelne na bank, bo mam różne partie nowiutkich słoików, jedne duże drugie małe, trzecie pękate.
 
Ostatnia edycja:
Ania - no jak gdzie?! w Krakowie!:-D

Tere - że też Ci się chce:-D

a naleśników też mi się chce. a jutro mam w planach spaghetti, takie od podstaw, nie z tytki, Cud uwielbia - to mu mrożę mniejsze porcje
 
elooo:-) ja już po bieganiu, endorfinki wyprodukowane:-)
dzisiaj spałam do 11.30:szok::szok::szok: eM ma urlop, a ze jest rannym ptaszkiem, to jak tylko Młoda zaczęła kwękolić rano to ją po karmieniu zgarnął i wyniosl z sypialni, na cyca tylko przynosił:-) aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale suuuper !! :-Dmyslalam już,ze nigdy w zyciu już nie będzie m i dane wyspac się;-)
A w ogóle to rano znalazłam Młodą na podłodze:eek: hehe nad ranem do łóżka ją wzielam na karmienie, przysnęłam(ona tez), i potem słysze takie normalne marudzenie, jak to ona po przebudzeniu jak jesc chce. Otwieram oczy i nie ma jej w łożku, myśle sobie 'chyba w łóżeczku ją położyłam i nie pamietam' ;-):-), ale jej tam tez nie ma:eek::eek: Ja się patrze, a ona leży sobie pod łóżkiem czesciowo na dywaniku, czesciowo na rogalu i mówi,ze jej się jesc chce:-D hehe dobrze, ze ten rogal tam był:sorry: zostawiam go + kocyk po tym, jak kiedyś mi już spadła z łóżka.

alex dzielna bądź, kiedys to musiało nastąpić:sorry:;-) a jeszcze powiedz jakie to jest "nie z tytki" ?:eek:
kasica w Bolkowie Goci mają swoje imprezy, castle party tam sobie urzadzaja;-):-) może się załapiesz?:-)
 
Ostatnia edycja:
alex dla syna mojego kochanego wszystko mi się chce.:-D:-);-)

koko
ale numer, nie słyszałaś jak spadła? tzn nie kwiknęła nawet?


A, soku już nie ciekną. Trzeba poczekać aż ostygną. O ja głupia... Jutro skończę jeżynowy.
 
tere no nie, wyglądała tak jakby tam na dole sobie spała i właśnie się przebudziła, bo zgłodniała;-):-D No ale niedaleko leciała, bo mam tam teraz poukładane warstwy koca, rogala, więc jest miękko.
I w ogole to się zastanawiam jak ona na krawedz się dostałą, bo ja polozyłam się na brzegu lóżka (eM już wstał) a ona miała do dyspozycji całą reszte.. i jeszcze jej mało było;-):-)
 
reklama
Hej,

Ja znów na koniec dnia:-)

No byliśmy u tej pani dr, bardzo polecanej w necie, przepisała (serio piszę) 12 leków i preparatów na wszystko co znalazła na Olku. Wykupiłam tylko te na bąbla - za 98 zł;-) Będzie kuracja trójfazowa , zobaczymy czy faktycznie pani taka czujna jak ją opisują :cool:Ogólnie to jest brodawka wodna z przegrzania ale o podłożu wirusowym , może się roznosić, sama pewnie zanikłaby i tak ale nie wiadomo kiedy.

Potem pojechaliśmy jeszcze do Manufaktury na obiad i ostatnie zakupy i w sumie to niedawno wróciliśmy;-)

kok.o - ja dzis miałam podobną 'przygodę' ;-) Budzę się w łóżku o 8.50 a Olka nie ma :eek: Ja zawał i na równe nogi a jego nie ma też pod łóżkiem:szok: I dopiero jak się ocknęłam to sobie uświadomiłam, że on się jeszcze dziś nie obudził i śpi w swoim łóżeczku :-p Jeju ale fajnie jakby mu tak zostało...
Trzeba już uważać na te gluty - ja to już jak go biorę do siebie to boję się spać , chyba, że w weekend i jest między mną i eMem:happy:

tere fere - nie wiem jak się wekuje słoiki, ale Ci się zachciało , czekaj na zuzę to Ci napisze:-p

alex -dobrze, że Ci naprawili neta:tak: Straszna jest ta świadomość że jest offline nawet jak akurat nie ma ochoty na pisanie:tak:

Ani@k - i z czym jadłaś naleśniki ?? Ja to lubię np z odmrożonym bigosem albo tuńczykiem i cebulką a eM z Julą z nutellą i bananem;-)

kasica
zasłużyłyśmy na urlop to i pogoda będzie !:tak:

Aleksis &&&&&&&&&&&& za majsterkowanie , a na koniec siekierę pod łóżko !:happy:
Jutro jeszcze ostatnie pranko, kończymy pakowania a w piątek tylko relaksik - pazurki itp i heja:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry