reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Muma ja mam herbatkę z cytrynka, jak ją pije to eM patrzy na dziwoląga, ze w taki upał, a mi ona pomaga...
Pepa daje rade, mały rozweselacz i te jego spojrzenia i kręcenie głowa, wtedy wymiękam :-D podrapie go za uszkiem:-)
Co do snów to wcześniej miałam erotyczne, a dziś dokładnie na m-c przed ślubem były, brrrr:no:

Jak Olus i Julka? Lubia się ze sobą bawić?
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć

wczoraj mnie co chwila rozłączało z netem.. a burzy nie było :dry:
Tak tak , śpiworek jeśli już to później, a ja młodemu jeszcze też kupię, bo nie rozkopuje tego, na ekspres to szybko się rozpina jak jest potrzeba w nocy, a jednak przewiewny.
A Ty bierz się za pranie moja droga, bo będzie Ci co raz ciężej... Nie mówiąc o prasowaniu. Ile wlazło CI kilosów?:-p
tak, śpiworek obowiązkowo :tak: a jeżeli chodzi o kg.. to mam dopiero 12 kg na plusie :-p albo może i więcej, bo ważę się tylko na wizytach a ostatnia była 18/19 lipca ;-):-) choć zauważyłam że od wizyty do wizyty przybywa mi ok. 2 kg.. :huh: ale się nie martwię.. nie to dla mnie ważne!

ADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :-) ja pamiętam jak małe dzieci wymawiały moje imię.. z początku mnie to trochę wkurzało a potem to nawet miłe było, otóż dla maluchów byłam 'NIANIA' :-)
 
hej babolki

ja ma dzisiaj w***** :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: obudzilam sie z wysypka na calym ciele, juz sie martwilam czy to nie aby jakies pieronstwo zakazne, polazlam do lekarza i on, ze to pokrzywka, ale nie umie powiedziec czy tylko reakcja alergiczna, czy cos moze wiecej. No jasne, trza by badania zrobic. Dal antybiotyk i heja. Najgorzej, ze musialam sie tak tulac z dzieckiem, bo bylo tyle ludzisk, ze 2 razy robilam podchody.
Na nikogo kurna ni moge tu liczyc, zeby mi godzine z dzieckiem posiedzial:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Ani@k ja kolderke uzywalam od razu, a spiworek kupilam i tylko sie kurzyl, zupelnie nam nie podszedl. Wiec wiesz, musisz sama wyczuc co kiedy uzywac.
 
Kurde, Muma, niewesoło ogólnie rzecz biorąc. Trochę rozumiem, bo mój tata 2 tygodnie po śmierci mamy znalazł sobie pańcię i tankowali razem rok. Masakra jakaś. Nie mogłam się pozbierać, wyprowadziłam się z chaty na pół roku, potem wróciłam, bo bałam się, że mieszkanie puści kantem. Awanturę zrobiłam nieziemską ze wsparciem brata, wszystko mu wygarnęłam na trzeźwo...i już nie pije, ma fajną kobitę (inną), która ma na niego dobry wpływ i mieszkają sobie razem pod Łodzią na wiosce. Nie dawałam szans na wyjście z dołka mojemu ojcu. A jednak.:tak:

No a kuzyn nieciekawie, rak tego typu, to tak jak piszesz, szans nie ma, tylko kwestia czasu i walki organizmu. Przykro mi.

Ty, a ten link z tą dziewczynką :szok:gigantem...sorry ale to okropne:eek:. Może ona jest chora??? Dziwnie wygląda, jak sumo.


Gatto kurna, a nie masz tam rodziny męża? Czy nie kwapią się do pomocy...???



Boszeeee, ale mnie cyc boli....W nocy nie mogłam spać, co tu robić...
 
Moja kolezanka urodzila dziewczynke prawie 5 kg, a jakbyscie ja teraz zobaczyly! sama slodycz, bo to mulatka jest! no piekna!

Tere fere jest rodzina eMa, ale oni mi moga pomoc, kiedy im pasuje, a nie mnie:wściekła/y: wiesz jak to jest...jak umiesz liczyc, to licz na siebie!:crazy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry