Hejka wieczorne
Zawsze coś, nie dość, ze Oli ma tego bąbla na nodze to jeszcze dostał jakiejś wysypki nowej

(jutro na szczęście dermatolog) i coś mi zaczyna sapać nochalem

Ostatnią noc przespał w super cienkim bodziaku bo było tak gorąco i chyba i tak się spocił , ech... No nic dałam mu wapno, wit C i zobaczymy co dalej
tere fere - moja Mama żyje sobie ze swoim facetem, ostatnio widziałam ją ponad rok temu (w Łodzi mieszka). Niestety pije od jakiegoś czasu choć była kiedyś 'normalną' osobą , lekko znerwicowaną tylko, ech szkoda gadać... Podsumowując olała nas i jeszcze swoich rodziców (moich dziadków), którymi też ja się teraz zajmuję (zdalnie na szczęście...)
A kuzyn, cóż niestety lubił pojeść dużo, tłusto i megaostro i pewnie też za kołnierz nie wylewał, masakra.. Ciotka eMa też miała taki nowotwór, od wykrycia tylko pół roku żyła:-(
Ja już teraz nie lubię pakowania, tym bardziej
kok.o że nie mamy przyczepki

No ale mamy Octavię a w niej spory bagażnik

Damy radę
Lista rzeczy, którą spisałyśmy z Julką wygląda imponująco. Mama: bluzki, majty, kostium itp, Oli: łóżko, wózek, ponton, wanna, leki, zabawki, tona ubrań itp
Ani@k -ja kupiłam zwykłą kołderkę i poduszkę i nie wiem po co bo spał najpierw w beciku a potem w śpiworkach a teraz pod cienkim kocykiem albo bez. Dalej będzie znów spał w śpiworkach , Julka spała jakoś do 5 rż bo strasznie się odkopywała

Tyle, że teraz Olcio się wałkuje po tym łóżku i pewnie się zakręci w ten śpiwór i będzie wrzask

Poduszki nie mam i nie planuję, pielucha pod głową i w łóżku i w wózku, co do klina to alex mi podpowiedziała - książki pod nogami łóżka były na początku

Przeczytane of course;-)
kasica - super wieści !!! :-) &&&&&&&&&&&&&&
Lecę trochę pospać,
Spokojnej nocy
