reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hej babolki

o kurcze tez mi sie zachcialo nalesnikow! takich z marmolada! taka co robi moja babcia najlepiej:tak:
ale chce mi sie tez gofrow i juz je robie od dwoch dni i do skutku nie moge jakos dojsc, bo ciagle mi cos wyskakuje nieplanowanego i mi zabiera gofrowy czas:wściekła/y:
wczorajsza wysypka przeszla szybciutko po antybiotyku, dzis wylazla z powrotem w innych miejscach, no zesz.....:wściekła/y::angry:

Muma widzialam na fb, ze Zuza sie szlaja po swiecie, to niepredko do nas zajrzy;-)

Tere fere jak ty robisz te soki??

spadam, bo jakos przy tym swedzeniu skornym nie mam weny tworczej:dry:
milego dnia dziewczynki!!
 
reklama
Robię kawę, ktoś ma ochotę?

Muma
, no to trochę leków masz na wyjazd. A jak ze słońcem, całkiem unikać, czy normalnie? A w ogóle, to będziecie chodzić na plażę? Ja zamierzam, ale zobaczymy jak mały.
Weki już zrobione.

Gatto
może to jakaś wędrująca jest...hihiihi:-D Żarcik. Sorki.



A sok robię każdy tak samo. Czy z aronii, czy z malin, jeżyn, jabłek, jeżyn, śliwek, gruszek itd.

1.Duża miska lub garnek.
2.Warstwa owoców, warstwa cukru i tak na zmianę. Zależy jakie owoce tyle cukru, jak próbuję później i mało to dosładzam. Ma być syrop po prostu. Aronia i wiśnie są cierpkie więc na 2,5kg wiśni , 1kg cukru. Maliny jeżyny dużo mniej.
3.Miękkie owoce same puszczają sok, inne trzeba rozgnieść czymkolwiek, ja używam swoich dłoni w rękawiczkach i się tak bawię, gniotę. Sok jest natychmiast, postoi tak dobę.
4. Sok w garnku gotuję na wolnym ogniu 5-10 min.
5.Gdy ostygnie wlewam do słoików (butelki p frugo są fajne) i pasteryzuję 15 min.
Pamiętaj, że słoiki muszą ostygnąć zanim je odwrócimy normalnie.
 
Ja się dołączam ale z bułeczka i herbatką :-)
Wczoraj wieczorem byłam na takim spotkaniu z dziewczynami z forum ślubnego z Wrocławia, ale dziwne zjawisko, spotykają się nieznajome i plotkują o przygotowaniach itp.:-D Po spotkaniu przyszedł po mnie eM z Pepą to Pepa zrobił furore;-)
Muma ale Ci się lekarka trafiła, oby Oluś nie cierpiał i wyszedł z tego cało;-)
Tere fere juz zapowiedziałam eMowi ze ma mi duuuuzo cukru do domu przytargać :-D idę twoimi sladami:-)

aaaa dziś mam lekarza od dupnych spraw:angry:
 
Ostatnia edycja:
szyszka a ogólnie lepiej z doopalem?
A eM niech kupi cukier w którym jest dużo cukru w cukrze...hihihihihihih:-D

Ja piorę już dziś trzeci raz i końca nie widać. Koce, kocyki, ręczniki, pościelowe, kołdrę, ciuchy małego i ciuchy nasze...
Kurna dobrze, że mamy automaty w tych czasach, bo bym do jutra tego nie wyprała. No i fajnie, że ciepło, bo szybko wyschnie. Już mi brakuje miejsca do powieszenia prania.

Aaaaa zrób sobie syropek jabłuszkowy, bo małe będzie mogło już pić po 4tym miesiącu taki soczek jak nie będzie chciało wody samej. Tylko jabłuszka to zasyp cukrem, pomymlaj czymś porządnie i zagotuj ze 2 razy, to puści sok.
 
Ostatnia edycja:
Ja tez juz 2ga pralke zalaczylam, przebralam posciel i traz zerkam do was :)

Tere fere u nas frugo ni hu hu....a inne male buteleczki wywalam od razu....rzesz! musze cosik pokupowac i zostawic i wtedy ten sok zrobie.
 
Hej :-)

u mnie też dziś pralka rządzi:-D tylko coś się chmurzy właśnie to nie wiem czy dziś wyschnie;-)

Szyszunia
już trzymam kciuki za jutrzejsze usg no i mam nadzieję, że się dowiemy czy tam malutka Szyszunia siedzi czy może Pan Szyszak ;-):-)
Gatto a może to od upału Ci się też zrobiło , bierzesz teraz jakieś nowe leki ?? Współczuję w każdym razie.
Dziś moja mama jest właśnie w odwiedzinach u dziadków (pierwszy raz od roku). Opiekunka przysyła mi relacje smsami:-p Generalnie zgrywa dobrą córeczke ale dziadkowie coś średnio są zainteresowani;-)
I tak się stresuję:nerd:

Lecę po kawkę , miłego dnia !!!:-)
 
Muma tez mozliwe:-( bo jednak slonce dramatyczne, w nocy gorac jak i w dzien, tylko ciemno, a temp w sumie taka sama, czlowiek sie przypoci, potem te wszystkie zele pod prysznicem nie pomagaja na takie zmiany skorne. Nic..mam tylko nadzieje, ze przejdzie pomalu po tym antybiotyku. Zadnych nowych lekow nie biore, tylko eutyrox. Cholera wie od czego to.

Tere fere a to i u nas sa takie fajne pekate :tak:

Ja sobie chcialam malosolne ogorasy zrobic i kurna nigdzie nie dostane malego ogorka:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no szok!

edit: aaaaa chcialam wam powiedziec, ze jak dobrze pojdzie i eMek zalatwi sobie dzien urlopu to na poczatku wrzesnia jedziemy do Polandii ;-) (dzien tylko, bo tak sie sklada, ze ma prawie tydzien urlopu bez poniedzialku...no kto to ustala to jest geniusz! )
 
Tere fere lepiej lepiej, na kółku siedzę cały czas, ale będę po ciąży dążyć by mi to podwiązali, urwali i takie tam :-)
Co do cukru jaka ty masz zawartość cukru w cukrze :-p:-p:-p wiesz musze eMa poinstruowac:-D
 
reklama
cześć

masakra jakaś dzisiaj :szok: od mojego bloku do sklepu mam jakieś 3 minuty spacerem a ja dziś tą odległość pokonałam w 20 albo i więcej minut :shocked2: z uczuciem parcia na wyjście.. mam nadzieję że Patryś Synuś mój ukochany da mi jeszcze trochę czasu :huh: dziś przychodzi rożek więc czekam i od razu wrzucam do pralki z kocykiem i czymś tam jeszcze.. jutro jak dobrze pójdzie spakuję torbę do szpitala.. tylko muszę sobie jakieś klapcie pod prysznic szpitalny kupić bo nie mam..


Ani@k - i z czym jadłaś naleśniki ?? Ja to lubię np z odmrożonym bigosem albo tuńczykiem i cebulką a eM z Julą z nutellą i bananem;-)
w końcu na wąchaniu się skończyło.. nie jadłam bo nie robiłam.. chyba się do Mamusi mojej muszę wybrać.. jedyna osoba która potrafi mnie jeszcze rozpieścić.. choć dziś ochota naleśnikowa narazie przeszła :zawstydzona/y:

Robię kawę, ktoś ma ochotę?
ja poproszę.. z dużą ilością mleka :tak: sprawdzić jak kursują pociągi???? ;-):-)

u nas frugo ni hu hu....a inne male buteleczki wywalam od razu....rzesz! musze cosik pokupowac i zostawic i wtedy ten sok zrobie.
mam kilka pustych po dr witt'cie.. większe i mniejsze.. mogę podesłać :tak:;-)

na kółku siedzę cały czas, ale będę po ciąży dążyć by mi to podwiązali, urwali i takie tam :-)
to jak Ty będziesz bez doopy funkcjonować???? :-p



od tego spaceru Maluch cały czas mi się 'wypycha/rozpycha' poza tym nic się nie dzieje.. ja obserwuję czy mi czop nie wylatuje.. chyba mam małego stresa :zawstydzona/y: magik dopiero w poniedziałek.. :baffled:

idę zerkąć na listę czego mi jeszcze brakuje...
aaa nie wiem czy to ma znaczenie ale moje (.)(.) są jakby 'sflaczałe' czy to może oznaczać że nie będę miała pokarmu?????? :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry