reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

vonka - no najprawdopodobniej przyjdzie małpisko, nie będziemy się tu na wzajem łudzić, bo nie o to chodzi, ale nie smuć się proszę. Wiemy wszystkie jaka to chwila, kiedy @ przychodzi. Faszerujesz mężulka specyfikami? ja kupiłam swojemu tabletki musujące firmy Krueger - ma wszystkie witaminy i wyciąg z korzenia Żeń-Szenia. Kosztowało 7 ziko, więc pewnie cudów się spodziewać nie można, ale mam nadzieję, ze nie jest to zupełny szajs.

..

A my włąśnie odebraliśmy dzisiaj kolejne wyniki męża :wściekła/y: :wściekła/y: poprostu PORAŻKA :wściekła/y:
Mąż doszedł do wniosku, że już niczego nie będzie łykał bo nic nie pomaga. Od miesięcy wyniki nie drgnęły :no: :no:
To chyba koniec.
 
reklama
Vonka - ja świetnie rozumiem Twojego męża. Ja na myśl o tym co może mnie czekać w związku z tym moim udziwnionym cyklem to wymiękam. To, ze z Twoim organizmem jest wszystko w porządku to już naprawdę sukces, a słabe chłopaczki - kwestia czasu. Dla przypomnienia przypadek Elżbietki i jako drugi mojego brata (3 lata się o dziecko starał z żoną, teraz mają dwoje).
 
vonka, pamiętajze nie ma sytuacji beznadziejnych...
i najczesciej wtedy, jak lekarze rozkłądają bezradnie ręce i mówią ze już nie potrafią pomóc, dzieja się cuda...
 
A wiecie co jest najważniejsze? Nie tracić nadziei!!! :tak: Sama urodziłam synka jak miałam 33 lata, jest to moje pierwsze dziecko. Też staraliśmy się długo, ale nie specjalnie, tylko po prostu nie uważaliśmy. I co? I nic. :no: Straciłam nadzieję. Ile lat to trwało nie powiem, żeby Was nie załamywać. :no: Aż zdałam sie na los:tak: . I co? :confused: Zaskoczka:szok: :szok: :szok: Zaszłam jak całkowice sobie ciążę odpuściłam. Myślę, że tu bardzo działa psychika. Wiem, że łatwo się mówi, ale dobry nastrój, dobre winko i miłe cieplutkie łóżeczko z ukochanym to jest to. I bawcie się, cieszcie się partnerem, a los sam wszystko załatwi. Trzymam kciuki bardzo mocno :wink: :wink: :wink:
(A swoją drogą? Skąd bierzecie takie śliczne rysunki określające daty? Nie mogę ich znaleźć)
 
Witajcie w sobotę! Tylko podpisać się pod tym co dziewczyny pisza, żeby

nie tracić nadziei, chociaż wiadomo, że czasem jest to trudne.

A u mnie dzisiaj na teście jedna kreseczka... :-(Trudno, i tak nie

powinnam go robić, bo dziś spadła mi temperatura, tylko test

zmarnowałam, ale jakoś powstrzymać się nie mogłam.

Życzę dobrego weekendu, odpocznijcie, pomimo porządków

przedświątecznych! :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry