reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Antilko, myslami jestem z toba:) staraj sie nie zamartwiac za bardzo, bo to dzidziolkowi nie pomoze... wiem, ze ciezko bedzie przeczekac ten tydzien. ale trzeba wierzyc, ze bedzie dobrze! Pamietam, ze mialas dluzsze cykle, wiec pewnie owu sie przesunela i pecherzyk jest malutki, stad nie widac jeszcze zarodka! jestem z Tobą! buziaki:tak:
 
reklama
To prawda, w Polsce jest ciężko z pracą. Mi się udało zgodnie z wykształaceniem, ale jak przypomnę sobie to chodzenie z podaniami (zaczęłam jeszcze w czasie studiów szukać, trwało to kilka miesiecy), no i oczywiście płace jak to w oświacie u nas!
Ewa życze Ci, żebyś najlepszą dla Was decyzję podjęła!
A ja idę do tych papierków, bo coś dojśc nie mogę! Hej:-)!
 
Antilko spokojnie. Nie załamuj się ani nie demerwuj. Wszystkie trzymammy kciuki i ja róneiż się pomodlę. Wierzę ze będzie dobrze..musi być!!!!
Ściskam Cie
 
Najko w pracy już przejaśniało tzn. wróciło do normalnego trybu:tak:;-)

Atak w ogóle to mam w pracy problem z jedną koleżanką-jest w naszym wieku (tzn.po trzydziestce:happy:) i w ubiegłym roku w lipcu poroniła swoją pierwszą ciąże (ok.9 tyg). Może źle to ujmę, ale nie obyło się-moim zdaniem-bez jej 'ingerencji' w tą sytuację; w 8 tyg. na cały tydzień pojechała na wspinaczkę wysokogórską-katorga-po powrocie była lżejsza o ok. 5 kg. i za kilka dni stało się...Może nie był to główny powód poronienia, ale....
do tej pory nie było między nami zgrzytów-każdy współczuł jej straty i czekaliśmy na kolejną ciążę.No ale do tej pory jej starania efektów nie przynoszą. A kiedy dowiedziała się o mojej fasolce stała się w stosunku do mnie delikatnie mówiąc niemiła. Wiem, że jest jej przykro, ale ja przecież nie życzę jej, żeby nie doczekała się dziecka....
 
antilko - uzbroić się w cierpliwość tylko tobie pozostaje - wiem ze dla ciebie teraz takie słowa są mało pocieszające - ale pomyśl ile tu bab za ciebie kciuki trzyma i może będzie ci choć trochę lżej....?
sensi - nie wiadomo do końca dlaczego ona poroniła ( ale ona to czuje) być może gdzieś tam nosi wyrzuty sumienia ale pewnie nosi i żal w sobie wielki - a obwinia się wtedy wszystko i wszystkich choćby i ktoś winę jej udowodnił.... a żal jest tym większy jeśli na horyzoncie pojawia się osoba która ma to coś co się straciło (autopsja) i żal sprawia że człowiek się odsuwa - z zazdrości, tej naturalnej - czasami nie chce, czasami sobie tłumaczy że to głupie a mimo to unika kontaktu z osobą której się poszczęściło, albo odnosi się z rezerwą by nie zahaczać o TEN temat przez co odbierana jest jako niemiła..
jedyne co to cierpliwie i ze spokojem znosić towarzystwo takiej osoby, pożałować w duchu i życzyć jak najlepiej.... bo dlaczego by nie?
 
Antilko Słonko, wiem że to nie łatwe i że sie boisz. Ale wiem tez ze będzie dobrze :tak: Bedzie dobrze bo jestes mądrą i silną kobietą i zasługujesz na wszystko co najlepsze.:tak: Postaraj się nie zamartwiac na zapas, bo tym rzeczywiscie nie pomozesz sobie ani fasolce. Co do modlitwy w Twojej sprawie - to oczywiste :-)
Pozdrawiam Cię i ślę dobre mysli.
 
Aleczku cieszę się ze sie odezwałas. Ale co to za smutki u Ciebie???Właściwie to jake Ty leki teraz bierzesz, bo zapomniałam :zawstydzona/y:
A moze to poprostu jakies przesilenie wiosenne?
Kazdy ma prawo do gorszego dnia ale ja Cie proszę :nie daj się kiepskim nastrojom - nie warto :no: Pozdrawiam Cię cieplutko i mocno ściskam.:-D

Najka, Sensi, Carioca, Ewa, Kajda, Madziulka, Nicoya, Dosia,Monik, Jagusia.......i wszystkie których nie wymieniłam......pozdrawiam gorąco
 
reklama
Kurcze, dziewczyny, boli mnie ucho :baffled: Pewnie stan zapalny, jasny gwint. Jutro pójdę do lekarza, póki co chodzę w chustce na głowie :cool2: Oczywiście cały czas sie martwie o fasolinke, zeby jej to nie zaszkodziło :-( Poproszę o uspokajające słówko :sick:

Antila - jak sie trzymasz Słoneczko? Mam nadzieję, że będzie już dobrze za tydzień, wysypiaj się koniecznie. Z moich wrześniówek jest dziewczyna Harsharani - u niej była podobna sytuacja, a na ostatnim usg jej maluch do niej zamachal raczkami :happy: Nie wierz w to, że jest coś źle.

Sensi - bądź cierpliwa dla koleżanki, mnie się wydaje, że nie nie potrafi inaczej zareagować na tą sytuację. Choć Tobie tez pewnie nie łatwo, Twoje hormonki buzują :-p


Buziaki dla wszystkich 30tek!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry