Carioca77
BeBonka
tempka podskoczyla z 36.4 wczoraj na 36.7 dzis...
quote]
hmmm.........
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tempka podskoczyla z 36.4 wczoraj na 36.7 dzis...
quote]
hmmm.........
Sprzątać nie bardzo mam ochotę, ale spróbuję coś zrobić wieczorkiem, a trochę jutro.

twoja babcia na pewno nad wami czuwa, wierze...
wierze, ze wszystko wam sie ulozy i bedzie lepiej, coraz lepiej. Jak sie czuje mąż?? byliscie jeszcze na jakichś konsultacjach?? sciskam cie mocno!
a loczki twoje tez bym chetnie zobaczyla i foty z Kazimierza

idziesz tez na monitoring??
tyle mialam na glowie.. no ale okien to ja na pewno nie bede myla

głos mi zanikł zupełnie, a nie mogę pójść na zwolnienie bo jestem zawalona robotą, wszyscy się ze mnie śmieją, bo mówię szeptem
może powinnam pójść do lekarza? ale gorączki nie mam i nie chcę w razie czego szpikować się antybiotykiem
ufff..może jutro będzie lepiej? piję teraz grzańczyka, mężuś mi zrobił, może jutro przemówię wreszcie??
i jeszcze ten niesamowity sen..:-) Twoja Babcia czuwa nad Wami
dzięki za gratulacje:-) moje nowe stanowisko będzie wiązać się tematycznie z tym, czym teraz się zajmuje (szeroko pojęta windykacja) , ale dostaję nowy zespół ludzi i nowe rzeczy to zrobienia, co bardzo mnie cieszy
daj znać po wizycie koniecznie
odpocznij sobie lepiej Słoneczko:-)
no ale wyzwanie jest
a co do clo, to w piątek rano idę podejrzeć, co też z niego wyrosło
Do pracy trochę papierów mam i muszę te dni świateczne jakoś tak zaplanować, zeby po trochu coś robić, bo potem byłoby niedobrze:sick:.
bo wkładam w nią naprawdę dużo pracy (oraz czasu
). Dziś ją posułam, naprawiłam i popsulam. Oczywiscie nie specjalnie. Ale działa.
żeby niekóre "ciotki" w końcu ją zobaczyły, a niektóre zobaczyły jak urosła, bo przecież byłam tam jesienią, a potem już nie. Bałam się o jej reakcję na taki tłum, ale była dzielna. Na początku troszkę "podkówek",:-( ale tatuś dzielnie bronił. Jak już się przestali nią interesować, to się rozbawiła, zrobiła z nami na zmianę kilka rundek dookoła sali, nawet dała się wziąć na rączki obcemu "wujkowi" (jest dziadkiem, więc wie jak obchodzic się z dzieckiem) i śmiała się do mojego szefa
(na szczęście, bo jeszcze gotow był pomyśleć, ze nastawiam dziecko przeciwkoniemu;-) ). A potem to aż szkoda było wychodzić, bo się rozgadała, rozpiszczała i pokazała całe swoje ja.