reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Witajcie:-)
Ewuś cieszę się, ze u Ciebie nastrój ciut lepszy:tak:Ja też jestem zdania, że lepiej zrobić o jedno badanie więcej niż za mało.Od kiedy masz zacząć brać clomid??
Maraniko miło, że wpadłaś do nas.Sunuś cud-miód:-)
Aluś, Novaczko ja też w M mam super przyjaciela:happy:Sama nie wiem o co mi chodzi:baffled:Przez całe osiem lat nigdy się na mnie nie wkurzył, zawsze mnie wspierał i akceptował różne moje dzikie pomysły:cool2:Może brakuje mi czasem aby wreszcie pokazał "kto tu rządzi" i podjął za mnie jakieś decyzje :confused::confused::confused:
Carioca myślisz, że wytrzymamy do lipca bez oglądnięcia Twojej sukni:confused:Nie ma szans jakoś wydobędziemy od Ciebie ten sekret;-):-D
Moniolku super, że tak Ci sie w pracy fajnie układa :tak:
Najeczko dziękuję:happy: Wcale sie nie dziwię, że juz wam się nie chce pracować:happy:Pewnie wszyscy sa już myślami na wakacjach;-)
Kajda u nas w bloku też wieczny remont.Zaczęło się od naszej łazienki i kuchni, potem sąsiedzi robili kuchnię, teraz sąsiad na przeciwko generalny remont, w lipcu znowu sąsiedzi nad nami planują przedpokój odnowić a my sypialnię itd,itd.....:-D
Sensi trzymaj się dzielnie.Wierzę, że jeszcze wszystko się ułoży
Vonko:happy:
Monik odezwij się do nas:happy:
 
reklama
Antila-witaj... Clomid ma mi przepisac po HSG jesli bedzie mial rowniez wyniki Joe,bez Joe badania spermy nie dostane nic,bo jak to okreslil nie mozna "kurowac" tylko jednej strony nie wiedzac czy druga jest ok... wiec mamy z Joe post do piatku lub czwartku i jego badania wedruja do laboratorium,ktore jest w szptalu,w ktorym pracuje moj gin i ja bede miala robione badania a pozniej bede rodzic :-) piekna zdrowiuska dziewczynke na poczatek ;-):laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
wiesz czasami nawet na poczatku sa momenty,ze sie czlowiek zastanawia nad zwiazkiem i jego sensem..... ale jak mi kiedys poradzila moja chrzestna, przyjazn jest w sumie najwazniejsze miedzy partnerami,a wszystko inne sie "dogra".... za wami jest bardzo trudny okres ... zobaczysz,ze wkrotce wszystko sie ureguluje i odnajdziesz to "cos" co moze na chwile umknelo ci.... zycze ci tego z calego serca!
 
Dzięki kochane za komplementy dla mojego synusia, teraz tylko co wieczór powtarzam sobie wbijając do podświadomości, że ma być zdrowy:tak:
Najka no niestety tak, choć tylko na 5 tygodniowy kurs więc już na początku lipca powinien być w domku i potem minimum do lutego zostanie z nami. W pracy to pewnie już wszyscy o wakacjach myślą i wcale się nie dziwię, ale jeszcze troszkę i będziesz miała zasłużoną labę:tak:
Sensi trzymaj się dzielnie, choć wyobrażam sobie, że nie jest Tobie łatwo. Ale warto mieć nadzieję nawet wbrew logice. Trzymam kciuki.
Wagnies faktycznie w sezonie dzieje się w trójmieście sporo, a mi się zachciewa takiej większej imprezy jak festiwal w Sopocie, bądź Opener Festival, pewnie dlatego, że to pierwsze od bardzo długiego czasu nasze wspólne z mężulkiem wakacje. Ale też jest dużo bardzo fajnych kameralnych imprez i na pewno coś wybierzemy.
Kajduś oj aż łezka wzruszenia mi się w oku zakręciła:zawstydzona/y: Jeszcze raz dziękuję za przemiłe słowa, swoją drogą fajna z Ciebie babeczka:-) My też planujemy remont, tzn już zamówiliśmy zabudowę kuchni i w połowie lipca mają nam już ją montować, a tym czasem musimy wyburzyć ścianę, wycekolować pokój i kuchnię, postawić w innym miejscu małą ściankę, zrobić nad szafkami sufit podwieszany i położyć podłogi w przed pokoju i salonie:errr: A fachowców brak, jedna ekipa zaproponowała nam termin na październik:baffled:, a druga na maj....przyszłego roku:szok: Masakra.
Moniolek super, że tak odnalazłaś się dobrze w nowej pracy, oby tak dalej, w końcu atmosfera i ludzie są najważniejsi.
Ewa strasznie się ciesze, że już jesteś w lepszym nastroju i ten optymizm:-) Aż miło poczytać:tak: Faktycznie czas biegnie oszałamiająco szybko, bynajmniej dla mnie, choć na początku ciąży ciągnął mi się jak flaki z olejem, za to teraz już powoli wpadam w panikę, że nie zdążę zrobić wszystkiego w porę do czasu rozwiązania. Tym bardziej, że przez kolejne 4 tygodnie muszę radzić sobie sama. Co do HSG to szczerze mówiąc nie pamiętam ile to trwało, ale samo badanie krótko tyle, że potem wracałam do siebie jakieś pół godzinki. Miałam zapisany antybiotyk i chyba dwa dni przed miałam go brać i kilka dni po. W dniu badania miałam wcześniej wziąć no spę w podwójnej dawce, było coś jeszcze z piciem tylko teraz nie pamiętam czy miałam mieć pełen pęcherz czy wręcz przeciwnie:confused: Samo badanie dla mnie było ciut nieprzyjemne, taki lekko rozrywający ból, a raczej ucisk w podbrzuszu ale tylko w momencie podawania kontrastu do jajowodów. Więc jak już było po to lekko kręciło mi się w głowie i tak mój gin wysterował fotel, że wisiałam głową w dół:-) Potem jeszcze pół godzinki przesiedziałam w poczekalni aby dojść do siebie, niby mogłam iść do domu, ale on stwierdził, że musi mnie mieć na oku w razie czego. Osłabienie ustąpiło, ale to parcie w podbrzuszu to dopiero po kilku godzinach osłabło. I może ten mój opis jest jakiś straszny, ale suma summarum nie jest tak źle, po prostu lekko pobolewa, ale trwa krótko więc da się wytrzymać.
Carioca no wiesz, najpierw rozbudzasz wyobraźnię tym cud- mód materiałem, a teraz obejdźcie się sianem?;-):-) Mam nadzieję, że z pomocą reszty dziewczyn jednak wyciągniemy z Ciebie wizję tej tajemniczo pięknej sukni wcześniej niż po fakcie:tak:
Antilka, Monik, Vonka, Novaczka i całą resztę 30-tek gorąco pozdrawiam, buziaczki
 
Cześć dziewczątka,
Ja sie tylko przywitam i powiem, ze jestem i jest wszystko OK.. Właśnie wróciłyśmy ze spaceru, Martynia śpi- padła po wrażeniach z piaskownicy, a ja jestem głodna i czekam na mężula, bo niebawem powienien wrócić.. więc coś przygotuję fajnego do jedzonka. A jutro planujemy grillek u rodziców na działce, więc wypadałoby jakąś sałatkę wykonać.. Poczytałam dość pobieżnie, ale jak znajdę wiekszą chwilę, to postaram się nadrobić bardziej szczegółowo Zwróciłam oczywiście uwagę na fotkę- Maraniko no to Ci rośnie piękny facecik.. :-) . Pozdrawiam cieplutko. W Łodzi piękne lato.. :-D:-D:-D
 
Witajcie 30steczki!
Jesteśmy w trakcie załatwiania wyjazdu nad morze. Chyba za późno, bo wszędzie gdzie dzwonię nie ma miejsc!:no: Ale mam nadzieję, ze coś znajdziemy, chcielibyśmy coś w miarę blisko od Gdyni, żeby dojechać stamtąd jakimś busikiem, czy autobusem, ale nie w takiej dużej miejscowości jak Władysławowo. Lubimy bardziej kameralne miejsca, nic, będzimy dzwonić dalej.
Carioca rzeczywiście rozbudziłaś naszą ciekawość! Przyłączam sie do protestu! :-D Piszesz, ze morfologia nieciekawa, ale Twój lekarz na pewno coś na to zaradzi!
Wagnies szkoda, ze w Twojej pracy tak kiepsko... Czy Ty przypadkiem testowanka nie masz na dniach?:confused:
Moniołku to świetnie, że w pracy tak dobrze i że taka szybka aklimatyzacja!:-) Dzięki za dobre słowa...
Kajduś już tak czekam na te wakacje! Ale teraz na pociechę długi weekend!:-) Zawsze po zakończeniu roku szkolnego przez około 2 tygodnie śnią mi się sny z dziećmi ze szkoły i różnymi trudnymi sytuacjami z pracy i odreagowuję. Ale potem już naprawdę odpoczywam.:tak: A Ty masz piątek wolny? Jak plany weekendowe, jeszcze szukacie działeczki?
Aluś już jutro się porządnie wyśpimy! Też o tym marzę!:-)
Ewuś przejęłaś się pewnie wypowiedzią Petomasza? Ale dobrze, ze już się uspokoiłaś. Będzie dobrze, lekarz wie co robi. Cieszę się, ze już masz bardziej optymistyczne spojrzenie!:tak:
Antilko widzę, ze macie plany remontowe, my też o tym myślimy, ale wolałabym nie!:baffled: Jeszcze raz wspaniałego wyjazdu, a po powrocie melduj sie nam tutaj koniecznie i to może z fotkami!:-) I spróbuj krówek, czy rzeczywiscie takie pyszne,ja też te ciągnące najbardziej lubię!:-D
Maraniko dobrze, że tym razem mąż na krócej wyjechał i będzie długo z Tobą! Pisałaś o HSG, pewnie mnie też to czeka za jakiś czas, cóż... A miałaś robioną histerioskopię? Bo to może być, według mojej ginki, za kilka miesięcy mi potrzebne.
Novaczko udało sie jedzonko? U nas też lato w pełni!:-)
Anusieńko Vonko ciepłe uściski!
 
och, jak dobrze, że jutro wolne:-):tak:a w piatek sama ze szefem, kolega na urlopie:elvis::cool2: caly czas mnie rozbraja:laugh2:wiecie jak on podpisuje meile-> z ukłonami:-D:laugh2:, nie z powazaniem, czy cos w tym stylu:eek::-) no i niecnie chce mnie wykorzystac do papierkowej roboty, zebym mu pomogla.... kurcze juz mu troche dogadalam i chcialam sie wypiąc, ale za dobra jestem...gdybym mu wygarnela, znowu by bylo tragicznie miedzy nami:no: a nie mam juz sily na spory z nim:baffled:
dobra, pranie sie skonczylo, musze wstawic...
Ewa, ciesze sie ze humor juz ci sie poprawil:) i tak trzymac:) a jakis drobiazg do domu kupiony zawsze humor poprawia, wiem, wiem:tak::-D
Antilko, tak, te remonty... u sasiadow ladnie, spodobal im sie kolor naszej kanapy i zrobili sobie w takim samym ale inny model:tak:zadziwiajace, mamy takie same mieszkania, ale zupelnie inny uklad mebli w pokojach, kuchni i lazience:szok:fajnie tak porownac;-)no a kibelek oni maja szerszy, my za to laienke wieksza... ci budowlancy to kiedys niezla fuche odwalali:-p
maraniko, no tak to jest z tymi fachowcami:) ci lepsi wyjechali albo malo ich zostalo i terminy maja odlegle (tez w zeszlym roku dlugo szukalismy i terminy mialy byc na kilka miesiecy do przodu, ale w koncu znajomi znajomych polecili nam '"zlota raczke", ktory niestety nie okazala sie zlota raczka:-(:-pco mysmy przez niego przeszli..... ech, szkoda gadac... jednak osoby takie musza byc dobrze sprawdzone:tak::-)
Novaczka, pewnie wielu bedzie przez weekend grillowac:tak::-) my niestety w bloku nie mamy takich mozliwosci:-p no i zostajemy w miescie... ale urlopik w lipcu juz niedlugo:tak:
a pozostale dziewczynki jak spedzają dlugi weekend??

ps. powiesilam pranie na balkonie:) alez jest gorąco, a to już prawie wieczor!
 
Powoli zbieram się do wyjazdu, ponieważ najpierw jedziemy do po znajomych chcemy poczekać, aby przewaliły się największe korki na Zakopiance.
Dzisiaj miałam super popołudnie, spotkałam się z kimś baaaaaaardzo fajnym:-):-):-)
Najeczko próbuj dalej na pewno coś znajdziecie my często jeździliśmy w ciemno i zawsze wyszukaliśmy coś fajnego mimo, iż była pełnia sezonu:cool2:
Kajda dzień bez kolegi to dzień stracony;-):-D:-D:-D
Wagnies udanej zabawy na koncercie i pięknej pogody w Morskim Oku :happy::happy::happy:
Wszystkim 30 życzę udanego wypoczynku:-)
 
Ja tylko na chwilkę się witam, bo właśnie z plot wróciłam i jestem padnięta ;-) jutro na zakupy się wybieram, bo już kompletnie nie mam co włożyć na ten upał niestety pupa poszła sobie w szerokość :no:

a czy wy czasem na tych plotach nie wypuszczacie jakichś dymków, hm??:confused::laugh2:
niestety :zawstydzona/y:ale masz sokoli wzrok :-D

pozdrowienia dla wszystkich i spokojnej nocy
 
Kurcze znowu ludziska nowe rewelacje w nasze życie wprowadzają, mam naprawdę dość tej ludzkiej zawiści, naprawdę cieżko mi przez to wszystko przetrwać :-(

Najka - nie ma szans, suknia jest utajniona i koniec :-) To wybierasz się w moje okolice, jeśli nie musi być nad morzem, to może coś na Kaszubach? Jakieś Chmielno, albo inne Luzino. Jest taka baza agroturystyczna kaszuby.agrowakacje.pl. Nie potrafie Ci nic polecić z pokojów gościnnych nad morzem niestety, powinnam się wreszcie z kimś zapoznać kto prowadzi pensjonat. Chociaż mam jedną koleżankę, jej rodzice prowadzą, ale to w Gdańsku.
Kajda - ukłoniasty kolega, miej go w poważaniu :-) Kurcze, też nie potrafię się wymigiwać, czuję się później jak ostatnia łajza, a sama nieraz siedziałam wieczorami w biurze zawalona robotą, a jakoś nikt nie mógł mi pomoc. Powinnyśmy poczytać o asertywności :-)
Antila - a z kim się spotkałaś, mów szybciutko!
Novaczko - u mnie też zero działeczki niestety, a chętnie bym wszamała coś z grila. Mój brat co prawda swego czasu wystawiał grila na balkon i sie nie ceregielił i tak tez robili jego sąsiedzi, ale było to z 10 lat temu, czasy sie pozmienialy, a on na szczescie dla sasiadow ma juz wlasne podworeczko. Mówisz, że w Łodzi ładnie... ech zatęskniło mi się, sama pochodzę z Głuchowa pod Łodzią (ale nie tym z Tuszynem i Rzgowem, tylko z innego - pod Rawą Mazowiecką), a też i trochę mieszkałam i pracowałam w Łodzi. Jakoś mam ciepłe wspomnienia o tej miejscowości.

Pozdrowienia 30.tki, zyczę jutro udanego wypoczynku.
 
reklama
Novaczko ależ narobiłaś mi smaka na tę sałatkę...ale może mama po przyjeździe mnie zmobilizuje do czynów i coś dobrego upichcę;-) Udanego grillowania:-)
Najka a kiedy chcecie jechać? I jeśli może to być niedaleko trójmiasta to proponuję kameralną Mierzeję Wiślaną. Co prawda w sezonie jest tu sporo ludzi, ale to typowe małe miejscowości, a do trójmiasta z Sobieszewa (uznawanego za dzielnicę Gdańska) jeździ miejski autobus. Ciut dalej Mikoszewo, Jantar, Stegna, Sztutowo, Kąty Rybackie i Krynica Morska tyle, ze w tej ostatniej jest największy tłum niestety i najwyższe ceny. Ale w Kątach czy Sztutowie można już za całkiem przyzwoite pieniążki (czyli nie za duże) znaleźć fajny pokoik z łazienką i tv, do plaży spacerkiem przez lasek, a do trójmiasta łatwo dostać się pks-em który jeździ co godzinkę albo nawet częściej w sezonie. Co prawda Sobieszewo jest najbliżej, ale osobiście nie polecam przy "pomyślnych wiatrach" zalatuje tam gdańską rafinerią no i ta hałda fosforanów. Jak już to od Jantaru wzdłuż Mierzei:tak: Od strony Gdyni to niestety nie znam nikogo, kto mógłby coś konkretnego polecić. Faktem jest, że tak jak pisała Carioca na Kaszubach jest cudnie...no ale nie bezpośrednio nad morzem.
Kajduś dokładnie, takich złotych rączek to mamy kilka na oku, ale znajomi po takim tydzień poprawiali i na niego i na poprawki wydali mnóstwo kasy...a efekt mizerny niestety i kupa nerwów.... A koleżka to taki szarmancki:-);-) I pewnie tym swoim urokiem chce Cię przekabacić do tej papierkowej roboty spryciula:-p Nie daj się kochana:tak:
Antila kolejna tajemnicza... już szybciutko się tutaj pochwalić kto to taki baaaaardzo fajny;-):tak: No i miłego i udanego wyjazdu:-)
Carioca nie przejmuj się kochana choć wiem po sobie, że łatwo się mówi a odciąć się od wszystkiego zdecydowanie trudniej, ale ludzie jak chcą kisić ten jad i nienawiść w sobie to niech kiszą, na dobre im to z pewnością nie wyjdzie. Ważne, żeby robić swoje tak jak do tej pory, czyli najlepiej jak się da, a Ci mądrzejsi na pewno to docenią. Ja i kilka osób z mojego najbliższego otoczenia czyli rodziny miało dokładnie to samo. Gdy okazywało się, że zawodowo są lepsi i czymś się wyróżniają to różne świnie były podkładane. Ale najgorzej jak ta zawiść wkracza w życie prywatne i o tym sama niestety się przekonałam. Ale głowa do góry, mądrzy zrozumieją, a inni nie warci są Twoich zmartwień. A na poprawę humorku przesyłam pozytywne fluidki:-):-):-) A na smutki chętnie zaproszę na kawunię:tak:

Miłego "wolnego" wszystkim życzę...a tym czasem dobranoc:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry