reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Moniolku:-) Szkoda, że Wy nie możecie wyjechać, ale jak nowa pracka to tak jest niestety... za to w styczniu mam nadzieję sobie odbijecie!:tak:Miłego grillowania!:)
 
reklama
Witajcie,

Ale skwar na polu dopiero teraz mozna normalnie oddychac... ja dzis bylam w stanie tylko pranie zrobic, zmienilam posciel, wypralam ja i poduszke mojego mezusia jeszcze wrzucilam do prania... i tyle bylo mojej pracy dzis...

Najka... pytasz o badanka...:zawstydzona/y: dzis sie zalamalam - na cytologie podali mi termina na 26.09... tak, tak wrzesnia - dobrze widzicie... do lekarza jest wolny termin na 20.07... wiec musze dalej czegos szukac, a kilka osob zachwalalo mi ta klinike wiec myslalam ze tam sie udam... ale takie terminy...
Aha - dodam ze to prywatna klinika.

Moniolek Ciebie rowniez zapraszam na kawke!!! Mam nadzieje ze impreza grillowa sie uda...

Wszystkim zycze milych snoof

papapa
 
Wagnies - te terminy są rozbrajające, zrób sobie cytologię gdzie indziej to przecież badanie obiektywne, a termin lekarza sobie trzymaj.

Życzę wszystkim miłego dnia :-)
 
Hej!
Ale tu puściutko!:-(
Dziś w ten upał nic mi sie robić nie chciało, ale znaczną część planu sprzątankowego wykonałam.
Wagnies rzeczywiście fatalnie z tymi term,inami. Ale tak jak Carioca piszę, cytologię mozna zrobić w wielu miejscach, a na lekarza czasem warto poczekać, jeśli dobry,ale można też sprawdzić, czy nie przyjmuje gdzieś indziej, prywatnie.
Dobrej nocki Wszystkim!
 
Wlasnie wrocilam od rodzicow.... i cierpie bardzo bo mnie ciut za bardzo przypalilo....

Najka wlasnie ten lekarz przyjmuje prywatnie w gabinecie... :-( mam jeszcze jeden kontakt do innego wiec tam zadzwonie poniedzieli...
Carioca bede dzwonic do prywatnej kilniki i tam sie umowie na badanka... a mam zamiar wykorzystac zaproszenie na bezplatna cytologie zeby przynajmniej za to nie placic...

A wogole to straszne pustki tutaj....
Zycze dobrej nocki i udanej niedzieli... My wybieramy sie jutro do Ojcowskiego Parku Narodowego....
 
trochę się martwię co z tym moim slubem bedzie, jak ja wytrzymam, jest mi coraz cieżej. Przytyłam już 11 kg i apetyt mi bardzo dopisuje :-( Nie wiem skąd u mnie ta anemia. Domyślam się ze to przez to ze nie lubię mięsa, ale to powinnam jakies toffu wcinać albo soję zastępczo, ale tego tez nie lubię. Muszę sie po prostu przekonac :-(
 
Novaczko - u mnie też zero działeczki niestety, a chętnie bym wszamała coś z grila. Mój brat co prawda swego czasu wystawiał grila na balkon i sie nie ceregielił i tak tez robili jego sąsiedzi, ale było to z 10 lat temu, czasy sie pozmienialy, a on na szczescie dla sasiadow ma juz wlasne podworeczko. Mówisz, że w Łodzi ładnie... ech zatęskniło mi się, sama pochodzę z Głuchowa pod Łodzią (ale nie tym z Tuszynem i Rzgowem, tylko z innego - pod Rawą Mazowiecką), a też i trochę mieszkałam i pracowałam w Łodzi. Jakoś mam ciepłe wspomnienia o tej miejscowości.

Carioca, ja nawet balkonu nie mam!!! :no: A gdybym miała, to na stronę z ruchliwą ulicą.. (bo na tę stronę są u nas balkony.. ) co to za grillek osmalony spalinami?? :baffled: Miło, ze wspomienia z Łodzi dobre.. Zapraszam.. może potem już z Maluszkiem..? Na razie to odpoczywaj.:tak:A Głuchów- rzeczywiście pierwsze skojarzenie z tym pod Tuszynem.. A co do anemii, to ma ją prawie każda ciężarna.. ja też miałam, pomimo, że jestem mięsożerna i to baaaardzo! Po prostu dzieciaczek podjada.. ;-)

Pytałyście o grillka- udał się całkiem fajnie:rofl2:. Sałatkę zrobiłam typu: grecka, czyli feta, sałata, ogórek, pomidor, rzodkiewka, kukurydza.. Niestety bez oliwek, bo moja mama ich nie lubi, więc to uszanowałam. Jedzonka wyszło nam full, bo mama jeszcze wystarała się o ciasto, kiełbachy nakupowaliśmy jak na sztab wojska, więc wróciłam z wielkim bębnem zamiast brzucha..:szok::szok: I wszystko byłoby naprawdę świetnie, gdyby nie zmartwiła mnie Martyna, która za nic w świecie nie chciała tam spać, nawet jak leżałam obok niej:no:. Ona w ogóle nie chce spać gdzie indziej niż w domu- we własnym łóżku. Dla mnie to smutek wielki, bo co będzie jak wyjedziemy na wakacje??? :confused: (o ile w takim razie wyjedziemy..?):angry: Rozrabiała, chodziła, pokładała się, a spać nie chciała. Muszę popróbować trochę u rodziców..

Przepraszam, ze nie odpisuje każdej z Was, :sorry2:ale nie czytałam co napisałyście. Jakoś mam mało czasu.. Teraz siadam przy kompie tylko jak Mała śpi i czasem te 2 godziny to ZDECYDOWANIE za mało. Dużo siedzę na blogu, a ostatnio przerobiłam blog Siostry. Jeśli któraś będzie miała ochotę odwiedzić, to podaję adres: PAWCIO
Pozdrawiam Was wszystkie.. :-)
 
reklama
Wagnies... ale szczujesz... fotki śliczne... Dawno nie byłam w górach i marzy mi się wyjazd gdziekolwiek...

A wogóle, to jeszcze śpicie??? Już południe! Dzień roboczy!! Weekend się skończył!!
Żartuję.. odpoczywajcie jeśli mozecie.
Pozdrawiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry