Witajcie!
Co do szpitala to z dwóch powodów, żeby pessar założyć jednak, bo szyjka "dosyć miękka jest" jak powiedział gin i będzie bezpieczniej i żeby wyciszyć skurcze, bo brzuch twardy. Dostanę jakis lek, ale muszę byc na początku pod kontrolą, bo nie wiadomo jak zareaguję, szczególnie ze względu na moje niskie ciśnienie. Lekarze mają specyficzne poczucie humoru, powiedział, że w domu to trzeba by pogotowie wzywać, a w szpitalu jest na miejscu zespół ratunkowy.

Zaraz potem powiedział, że pewnie będzie dobrze.
Wiadomo nic przyjemnego do szpitala iśc, nawet na kilka dni, ale mam nadzieję, że dzięki temu maleńka będzie bezpieczniejsza, dłużej posiedzi w brzuszku, a moze nie będę też musiała potem tyle leżeć?
Dziś przychodzi do mnie koleżanka, to pogadamy troszkę, cieszę się, ostatnio mam mało kontaktów towarzyskich.
Sensi to Kubuś poczeka jeszcze na rodzeństwo

Ale swoją drogą trzeba uważać, bo najczęściej z drugim dzidziusiem idzie łatwiej. Moja koleżanka o pierwsze starała sie ponad dwa lata, a drugie pojawiło sie niespodziewanie jakieś 7 miesięcy po urodzeniu pierwszego. Była w szoku.
Jak w sądzie?
Aluś to macie odmianę bez samochodu

Ale może dziś naprawią?
Monik wszystkiego najlepszego, a szczególnie ślicznej fasoleczki wkrótce!
Owulka jest, przytulanka były, więc wszystko na dobrej drodze!
Leyna cała nadzieja, że w tym instytucie dokładnie wykryją jakie to grzybki! Udanych zakupów okularkowych!
Wagnies to trzymam kciuki!
Kajduś wspaniałe wieści! Trzymam bardzo mocno za dwie kreseczki na Mikołaja!
Carioca Madziujka buziaki!
