Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Młody znowu śpi po 30 minut, to nie zdąze zjeść, odsapnąć i popisać, bo już gotowy. No ale nie narzekam, bo jak śpi to 8-9 rano to jest ok
Poza tym codzinnie szykuję się na ten shopping i jeszcze nie wyszłam
kurdę...bo to jest tak, jak wstaniemy później, to zanim on zje, zanim ja zjem, makijaż, ogólne ogarnięcie się, on znowu ma picie, siebie ubranie, jego ubranie....no i zanim wylezę z tej chałupy to za godzinę obiad
no i jak tu się wybrać? po obiedzie już nei da rady, bo strasznie dużo ludzi w autobusach, dzieciaki ze szkoły, czasem trzeba bardzo dużo czekać zanim jakiś autobus nas zabierze
No i tym sposobem to chyba w życiu się nie wybiorę
może w sobotę z eMem...albo on zostanei z małym, a ja sama skoczę....Poza tym skończyłam i zamówiłam ten kalendarz i udało mi się skasować to zamówienie na kartki świąteczne. Chciałam wprawdzie tylko zmniejszych ilość, ale kazali anulować i zrobić to od poczatku, więc znowu ślęczałam nad projektem
na razie mam zrobione do Polski, ale czekam na eMa, żeby zamówić, bo znowu coś popierniczę;-)no i tak zleciał dzień....aaaa byliśmy jeszcze na 2-godz spacerze, Młody sobie spał, a ja na piechotę popylałam z supermarketu. No ale co się nie robi, zeby się dzieć wyspał, nie?
Kurujcie się z Olinkiem!!!! zdrówka!!!!!
noo po kim jak po kim, ale po nim nie spodziewałam się tego...Ale Kochana nie denerwuj się, olej go całkowicie, palcem pokazuj co ma zrobić i w czym Ci pomóc. Teraz jest inne zycie niż było i trzeba się przestawić. Ja wiem, ze na Was spadło to tak z dnia na dzień, ale wiedział na co się decydujecie. A tak poza tym to te eMy tak mają i tyle. Im się wydaje, ze dziecko to lalka, która tylko śpi i je. A tu przychodzi płacz nie wiadomo dlaczego, problemy z karmieniem np. flustarcje i nerwy matki, poczucie winy, ze się nie ogarnia wszystkiego tak jak by się chciało, no i krótka droga do kłótni i wzajemnych oskarżeń. Chyba każda z nas to przechodziła. No może nie tere fere...albo nie pisała. Ale u mnie było to samo, Gatto już pisała jak było u niej, u Mumy lepiej, ale oni to przechodzili przy Julce, ani@k dopiero co się żaliła, że eM zażadął czystych skarpetek....aaa i chyba kok.o eM spoko się zachowywał, ale ona chyba ostro z nim pogrywała, zostawiła mu małą, albo w nocy zanosiła na chwile, żeby się wyspać. Tak trzeba z nimi robić, bo oni to z innej planety są i koniec;-) Zobaczysz, za jakiś czas będzie już dobrze. Dogracie się z małą, w domu będzie spokojniej, mała sama się chwilkę pobawi sama, więcej czasu bedziesz miała dla siebie i dla domu. Ale tez bedą takei dni, że w biegu będziesz sikała i nic na to nie poradzisz. Takie są uroki rodzicielstwa, nie?;-):-) zrób se meliski, pogadaj z eMem i będzie dobrze!!!!
eee mam nadzieję, że się nie obraziłaś...tak mi się głupio skojarzyło
przypomniałam sobie taką historyjkę z tym określeniem i mi się spasowało
eee dobra już lepiej się nie pogrążam
;-)
zobaczysz sama ja się bedziesz czuła, jak Ci pasują te godziny, moze akurat będzie spoko....co ja piszę??? na pewno będzie spoko!!!!!!!!!!!!!
A jesteś pewna, że to od kremu? może to te mandarynki, co? poszłam za Waszym przykładem i mały też skomsumował dziś kawałek
Na początku się skrzywił, ale potem już zjadł. A Twój eM dziś w domu? i co? nie miał dziś rzekomego przeziębienia?;-):-)
a nazwa fajna
;-)

ale wczesniej juz dawno dawalam jej troszke soku z pomaranczy takiego wyciskanego na swiezo i nic nie miala....sama nie wiem. Jak jej zleza te co ma, to ja znow sprobuje
taki eksperyment.



A na plaży to chyba grajdołki były, przynajmniej u mnie 
Młoda teraz jest najważniejsza i juz. Jak nie kuma to powtarzaj mu to co godzina;-):-)

A od kiedy Ty do roboty już na etat idziesz ??
:-) tak mu smakuje, że wypił by pewnie cały kubek
ale jak Muma mówi, NIE DAWAĆ - no to nie daję
tylko troszkę....Wstalismy 8:15, czyli znośnie;-) rano dałam mleko na śpiocha, zmieniłam pieluchę tez na śpiocha, jedno oko tylko otworzył i spał dalej. Odstawiłam go do łóżeczka, a sama spać już nie mogłam. Oczywiście wszystko na odwrót...No ale wreszcie zasnęłamm, ale za moment już pobudka. No i ogólnie jestem wyspana, ale niedospana...yyy chyba bezsensu to napisałam....
jak już wybieraliśmy się na jakiś wypad, to brałam małego termos z TT z wrzątkiem i jak przyszła pora obiadku, to wrzucałam słoiczek i szybko się podgrzał. No ale to były małe słoiczki wtedy, teraz pałaszuje duze. No w Zarze to średnio mi się usmiecha go karmić, bo po pierwsze nie ma gdzie przykucnąć w czasie czekania na podgrzanie, a po drugie niechby mi parsknął zupą buraczaną w te białe koszulki
nieee nieee potem trzeba by było je kupić
a Empiku tu nie mamy;-) eee no ale wiem o co chodzi
jasne, że jak sie chce to wszystko można zorganizować....tylko, że mi się właśnie nie chce
noo dobra, może kiedyś sie zbiorę...A Tobie zdrówka!!!! siedz w domu pod kocykiem, nafaszeruj sie jakimiś cud-lekami, żeby Cię bardziej nie rozłożyło!!!! ale musi być wstrętny teraz ten czas, skoro tyle ludzisków choruje
a to co się na plaży kopało, to nie mam pojecia jak się nazywa....a w ogóle jakos się nazywa? nooo dołki po prostu

No i chłopina przyszedł teraz do mnie "pani daj trochę prądu, bo muszę deskę przyciąć"
jak mi zaraz nie odda przedłużacza, to nie będę mogła wyjść z domu, bo nie zostawię otwartego okna przecież. No nie jest mi dany ten shopping i juz!!!!!!!!!!!
;-)