witajcie Koleżanki:-)
widzę,że
Muma z
zuzanką buszują na forum, a gdzie reszta kobietek??? Co z
biondą???? przepadła dziewczyna, a tu trzeba zacząć schizować;-)
zuzanko, zaraz wejdę na Schizkółko po Twój przepis, ja dziś zrobiłam sama, taki kulinarny spontan, wsadziłam rybkę do folii aluminiowej, troszkę posoliłam (mam nadzieję, że w Londynie mamy sól dla ludzi

) obłożyłam plasterkami marchewki, krążkami cebuli, posypałam natką pietruszki i koperkiem i do piekarnika. Nawet to niezłe wyszło, ale jakoś za mało przypraw. Poczytam co tam napisałaś i porównam z moim wynalazkiem. Z góry dzięki za przepis!!!!
Przekaż pozdrowienia ode mnie dla
bzzzz...niech się dziewczyna dzielnie trzyma!!!! ale mi się zrymowało
ani@k, mam nadzieję, że już lepiej się czujesz, złe nastroje i wspomnienia minęły??? Czasem każdą z nas "coś" nawiedzi i wszystko wydaje się bez sensu i nie ma widoków na polepszenie...ale za jakiś czas to mija i nagle okazuje się, że skąś mamy nowe siły, nową wiarę, a o nadziei już nie wspomnę

Tak więc Kochana, proszę nam sie już nie smucić!!!! Niedługo masz wizytę, lekarz powie, że już wszystko ok i każe zabierać się za "robotę", a na wiosnę będziemy czekac na wyniki sikacza. Zobaczysz!!!!!!
Muma, Ty się dziewczynami z pracy nie przejmuj!!! Najważniejsze, żebyś Ty się dobrze czuła i fasol oczywiście, a praca??? może się nie zawali....a nawet gdyby, to co Cię??? tym bardziej bym szefostwu pokazała.."a widzicie? parę dni mnie nie ma, a tu bałagan jak diabli i z niczym nie możecie nadążyć"

i zaraz o podwyżkę bym wołała

A jutrzejszy dzień super się zapowiada, takie babskie pogaduchy w kuchni przy gotowaniu....ehhh tez bym tak chciała...ale muszę poczekać...hmmm jakies 13 lat

