Cześć Kochane,
witam się po dłuższej nieobecności, który wynikał z chwilowych problemów z pracą i oczekiwaniem na wczorajszą wizytę u lekarza w szpitalu, której do końca nie byłam pewna czy będzie miała miejsce.
Ale od początku.
Jak pisałam po ostatniej wizycie, dostałam info od swojego lekarza, że wyjeżdza na ferie i wraca w dniu planowanego mojego porodu. W związku z tym, zaprosił mnie do szpitala, aby sie upewnić czy wszystko jest w porządku, aby mógł spokojnie "poferiować".
Zarejestrowali mnie w szpitalu (co de facto zaoszczędzi mi 15 min formalności w chwili przyjazdu na prodówkę), zrobili ktg, lekarz mnie zbadał, zrobił usg z przepływami i stwierdził, że jeszcze gotowa nie jestem na poród, aczkolwiek, okazało sie, że mi poziom wód płodowych spada i jest bliski minimalnej granicy. W związku z tym poprosił mnie o przełożenie wizyty w nastepnym tygodniu z czwartku na wtorek w celu ponownego sprawdzenia poziomu wód, ewentualnie zrobienia testu wydolności łozyska.
Poza tym w szpitalu widziałam :
1) dziecko (chłopca) w foteliku, które rodzice zabierali do domu..Nie mogłam od niego oderwać wzroku. Takie słodkie, piękne, ach.....dosłownie do schrupania
2) kobietę, która własnie przyjechała na porodówkę z bólami.
To tyle z pólki medycznej.
Z półki zakupowej:
widzę, że pieluchy tetrowe na topie.
Ja kupiłam 25 sztuk tetrowych w łódzkiej hurtowni "słoń". Muma kojarzysz może?? Okazało się, że mamy 2 rodzaje. Jedne mają grubszą kratkę, drugie drobniejszą. I faktycznie jest róznica co do gatunku. Na szczęscie tych gorszych, jest tylko 5 sztuk, więc nie posłużą do celów domowych
Poza tym kupiłam flanelowe, kolorowe - 5 sztuk.
Jednak, mój Mąż prasując pieluchy stwierdził, że o wiele przyjemniejsze są tetrowe
Tyle u mnie.
A co u Was??
Aleksis...unormowało sie już?
katiuszka... dobrze, że zapisałaś się do lekarza. W gruncie rzeczy, juz blisko porodu, ale ważne by kontrolowac sytuację. Widzisz co wyszło u mnie.
alex co u Ciebie? czy życie Twe zyskało smaka z dziewczynki i chłopaka??
kasica będzie wszystko dobrze. macie jakiś kolejny plan? Konsultowaliście wyniki z z lekarzem??
Wpadnę później. Muszę trochę sie rozprosować, bo całą noc mnie kręgosłup w częsci krzyżowej nawalał. Z resztą nie wiem, czy to był kręgosłup czy skurcze przepowiadające, bo wieczorem czułam, że mam co 30-40 min bóle brzucha, schiza jakas po tym szpitalu mi sie uruchomiła.
witam się po dłuższej nieobecności, który wynikał z chwilowych problemów z pracą i oczekiwaniem na wczorajszą wizytę u lekarza w szpitalu, której do końca nie byłam pewna czy będzie miała miejsce.
Ale od początku.
Jak pisałam po ostatniej wizycie, dostałam info od swojego lekarza, że wyjeżdza na ferie i wraca w dniu planowanego mojego porodu. W związku z tym, zaprosił mnie do szpitala, aby sie upewnić czy wszystko jest w porządku, aby mógł spokojnie "poferiować".
Zarejestrowali mnie w szpitalu (co de facto zaoszczędzi mi 15 min formalności w chwili przyjazdu na prodówkę), zrobili ktg, lekarz mnie zbadał, zrobił usg z przepływami i stwierdził, że jeszcze gotowa nie jestem na poród, aczkolwiek, okazało sie, że mi poziom wód płodowych spada i jest bliski minimalnej granicy. W związku z tym poprosił mnie o przełożenie wizyty w nastepnym tygodniu z czwartku na wtorek w celu ponownego sprawdzenia poziomu wód, ewentualnie zrobienia testu wydolności łozyska.
Poza tym w szpitalu widziałam :
1) dziecko (chłopca) w foteliku, które rodzice zabierali do domu..Nie mogłam od niego oderwać wzroku. Takie słodkie, piękne, ach.....dosłownie do schrupania
2) kobietę, która własnie przyjechała na porodówkę z bólami.
To tyle z pólki medycznej.
Z półki zakupowej:
widzę, że pieluchy tetrowe na topie.
Ja kupiłam 25 sztuk tetrowych w łódzkiej hurtowni "słoń". Muma kojarzysz może?? Okazało się, że mamy 2 rodzaje. Jedne mają grubszą kratkę, drugie drobniejszą. I faktycznie jest róznica co do gatunku. Na szczęscie tych gorszych, jest tylko 5 sztuk, więc nie posłużą do celów domowych
Poza tym kupiłam flanelowe, kolorowe - 5 sztuk.
Jednak, mój Mąż prasując pieluchy stwierdził, że o wiele przyjemniejsze są tetrowe
Tyle u mnie.
A co u Was??
Aleksis...unormowało sie już?
katiuszka... dobrze, że zapisałaś się do lekarza. W gruncie rzeczy, juz blisko porodu, ale ważne by kontrolowac sytuację. Widzisz co wyszło u mnie.
alex co u Ciebie? czy życie Twe zyskało smaka z dziewczynki i chłopaka??
kasica będzie wszystko dobrze. macie jakiś kolejny plan? Konsultowaliście wyniki z z lekarzem??
Wpadnę później. Muszę trochę sie rozprosować, bo całą noc mnie kręgosłup w częsci krzyżowej nawalał. Z resztą nie wiem, czy to był kręgosłup czy skurcze przepowiadające, bo wieczorem czułam, że mam co 30-40 min bóle brzucha, schiza jakas po tym szpitalu mi sie uruchomiła.
Ostatnia edycja:

Na ruchliwość L-karnityna + naturalnie wołowinka i orzechy brazylijskie ;-)
:-(
ohoo będzie choas w transporcie jak nic!!! oni nie umieją jeździć jak spadnie z centymetr śniegu, od razu wszystko stoi...Dobrze, że ja na tyłku w domu siedzę
Z drugiej strony staram sobie tłumaczyć, że nie ja pierwsza i nie ostatnia jestem w ciąży na terenie Anglii i skoro jakoś dzieci sie tu rodzą, to i moje się urodzi
pierwsze- jaka była reakcja rodziny na dobrą wiadomość? mówiłaś, że masz mamie powiedzieć...ale nic nie wiem czy w końcu już mówiłaś czy czekasz na odpowiedni moment? A po drugie - ile masz tego zwolnienia i czy myślisz o powrocie do pracy czy cały czas już będziesz w domu, na co bym Cię z całego serca namawiała!!! Noo to te pytania co mi spać nie dają
;-)
zaraz mnie coś boli.. dziś np. za szybko chyba usiadłam i mam jakby jakąś kolkę z prawej strony