To ja tak dodam od siebie. Obecne badania pokazują, ze poprawa morfologii nasienia ma się nijak do zajścia w ciąże.
Zatem wzrost koncentracji czy innych parametrów niekoniecznie przełoży się na ciąże.
Są mężczyźni którzy płodzą dzieci z oligospermią drugiego stopnia…
Dlatego badanie to jest statystyka.
Należy pamiętać, ze 7 lat temu nie było znane badanie chromatyny, test HBA. Teoretycznie mężczyźni z poprawnymi wynikami byli płodni. Teraz już wiemy, ze można mieć piękną morfologię i złą chromatyne, albo płodzić dzieci przy niepoprawnym kariotypie.
Czyli ewentualna „poprawa” może być potwierdzona zaistniałą ciążą. Dla mnie brak ciąży a poprawne wyniki to nie kest poprawa. Jest to dobry kierunek napewno:-)
I i dla mnie drastyczna decyzja to pozostanie przy świadomej bezdzietności, jak możliwości medycyny się skończą.
Aczkolwiek szanuje ludzi, którzy mają uprzedzenia i nie korzystają z tej metody. Bo z takim nastawieniem potem można skrzywdzić dziecko. Niestety, duzo osób korzysta i zataja…