U mnie tak samodruga cesarke zniosłam sto razy lepiej niz pierwsza, szybciej sie ogarnelam, organizm juz wiedzial o co chodzii moze tak jakos lepiej to poszlo. Pierwsza mialam w wieku 31 lat druga w wieku 38 lat.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
U mnie tak samodruga cesarke zniosłam sto razy lepiej niz pierwsza, szybciej sie ogarnelam, organizm juz wiedzial o co chodzii moze tak jakos lepiej to poszlo. Pierwsza mialam w wieku 31 lat druga w wieku 38 lat.
U mnie cesarki były w 04.2005, 02.2013, 04.2015, 10.2017.Fajnie, że wątek powstał bo jestem świeżo po 2 cc, a maży mi się jeszcze jedno i ostatnie dzieckoale myslę, że tak za 3-4 lata, aż te 2 szatany co mam w domu podrosną i mąż da się namówić na trzecie dziecko
Bo narazie jest kategorycznie anty
Odstęp między cc wyniósł u mnie 1 rok i 9 mc. Po drugiej doszłam do siebie dużo lepiej![]()
Ja miałam tylko w plery. Stres ogromny. Niby człowiek ufa swojemu lekarzowi, ale bałam się, że znieczulenie nie zadziałaU mnie cesarki były w 04.2005, 02.2013, 04.2015, 10.2017.
Dwie pierwsze w znieczuleniu podpajęczynówkowym i dwa w ogólnym. I tu ciekawostka ponieważ ogólnie mówi się iż znieczulenie ogólne jest robione w ostateczności natomiast mi anestezjolog zaproponował wybór ( dotknął mnie w kręgosłup zobaczył ze mam odruch uciekający i powiedział : to może się prześpisz się czy wolisz ze mną pogadać ?Dodam, że po pierwszej cesarce miałam zespół popunkcyjny i nie wspominam tego dobrze. Oczywiście się zdziwiłam i pytałam czy nie zaszkodzi to dziecku i czy na dziecko znieczulenie również nie zadziała. Wytłumaczył mi, że nie ma to żadnego negatywnego wpływu na dziecko ponieważ wyjęcie dziecka trwa kilka minut i on pozwala aby decyzję podjęła kobieta gdyż dla niektórych to duży stres. Oczywiście negatywną stroną tego znieczulenia jest brak momentu zobaczenia dziecka od razu po wyciągnięciu z brzuszka ,dlatego mi w prezencie personel w dwóch znieczuleniach zrobił zdjęcia momentów przyjścia na świat pociech
które są mega pamiątka z punktu medycznego jak i rodzinnego.
Tak to jest taki jeden tych nieprzyjemnych momentów całej ,,imprezy,,Ja miałam tylko w plery. Stres ogromny. Niby człowiek ufa swojemu lekarzowi, ale bałam się, że znieczulenie nie zadziała![]()
Też usłyszałam że mam zdrowie bo co wychodzę z porodowki to mówię o następnym. Pytają, czy nie mam dość, albo komentują że chce rodzinę wielodzietna Xd ale widząc życie moich dziadków do trzech razy sztuka. Może chociaż jedno dziecko na starość nie wypnie się na mnie dupka, kiedy będę mieć demencje i będę wrednaTak to jest taki jeden tych nieprzyjemnych momentów całej ,,imprezy,,mam nadzieję, że spełnisz swoje pragnienie o trzecim dziecku i tego Wam życzę. Na nas czasami patrzą jak na dziwaków zwłaszcza osoby z domu 2+1 ale niech myślą co chcą.
DobreTeż usłyszałam że mam zdrowie bo co wychodzę z porodowki to mówię o następnym. Pytają, czy nie mam dość, albo komentują że chce rodzinę wielodzietna Xd ale widząc życie moich dziadków do trzech razy sztuka. Może chociaż jedno dziecko na starość nie wypnie się na mnie dupka, kiedy będę mieć demencje i będę wredna![]()
Mam ten sam dylemat jestem po 4 cc i zastanawiam się nad 5 dzieckiem ale to czego się nasłuchalam u ginekologa w szpitalu i po ostatniej cesarce mnie przeraża, boję się reakcji lekarzy i tego że zepsują mi całą radość wyczekiwania dziecka.Post jest trochę stary, ale napiszę może jeszcze ktoś coś))). Sama jestem po 4cc i myślę właśnie o 5 dziecku. Ale cały czas słyszę stękania lekarzy. Magnat czy Tobie się udało z piątym?