Tydzień temu byłam na wizycie na której z OM wychodziło że jest 6tc3d na usg było widać bardzo wyraźnie pęcherzyk ciążowy a w nim pęcherzyk żółtkowy ale bez zarodka. Lekarz powiedział że tak może być i żeby przyjsc za tydzień. Byłam dzisiaj (z OM 7tc3d) ale na usg nie było prawie nic widać... Lekarz w ogóle nie mógł znaleźć pęcherzyka mówił że jest strasznie niewyraźny obraz... Udało mu się dostrzec pęcherzyk ciążowy ale nie wyraźnie i nie było widać nic więcej. Kazał przyjść za tydzień... Stwierdził że ciąża wygląda na jakiś 5 tydzień... Czy to możliwe że z jakiegoś powodu ciąża nie była dobrze widoczna dla usg? Tydzień temu bo widać pęcherzyk żółtkowy bardzo wyraźnie więc dzisiaj powinien być też i zarodek... A nie było widać nic... Ledwo zauważalny pęcherzyk ciążowy niby 9mm...Czy ktoś miał podobna sytuację? Dodam że usg robione na sprzęcie bardzo dobrej jakości... Chciał sprawdzić na innym aparacie ale wszystkie były zajęte w centrum medycznym akurat... Sama nie wiem co o tym sądzić....