Witam,
wybacz Asiu, ale tu się z tobą nie zgodzę i będę broniła lekarki. Wydaje mi się, że skoro mały miał gardło czerwone i wysoką gorączkę to nic dziwnego, że wzięła to za zapalenie gardła wywołane bakterią, a nie za wirus. Okazało się, że mały najprawdopodobniej załapał wirusa, gdyż mu to bardzo wolno przechodziło, co po antybiotyku raczej się nie zdarza.
Darusiowi już praktycznie przeszło jeszcze od czasu do czasu zakaszle, ale to już nic takiego tylko pozostałości po chorobie, kaszel jeszcze może się utrzymywać kilka dni. Ja już praktycznie też jestem zdrowa, jeszcze tylko lekki katarek i lekka chrypka, ale już pomału mija.Wydaje mi się, że podłapaliśmy to samo.
Cieszę sie,że wy już jesteście zdrowi i już nie chorujcie
Przykro mi, że jednak nie ominęło cię leczenie kanałowe, ale najważniejsze, że da się ząbek uratować.
Siora rodzi w czerwcu, to już niedługo.
W święta urodził się Darusiowi kuzynek od strony męża Kubuś, rodzina się powieksza, będziemy musieli jechać go zobaczyć, ale dopiero za miesiąc, niech się mały zaklimatyzuje.
Może Ania rezygnuje już z popołudniowej drzemki, Daruś jak narazie chce spać, ale kto wie jak długo, u dzieci nigdy nie wiadomo
A może byście nas odwiedzili w jakiś weekend, co wy na to, oczywiście dogramy szczegóły. Moglibyśmy się w końcu poznać.
Pozdrawiam