Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
MamaPaulinki musisz być dobrej myśli, najważniejsze że już w domku jesteście. Moja siostra urodziła się 1982 roku jako wcześniak, wiecie jak to wtedy wyglądało, 1700g, miesiąc leżała w inkubatorze. Teraz się śmiejemy, że za długo ją trzymali bo to jest niesamowity wulkan energii, zawsze taka były, latała po drzewach jak małpa jako dziecko. Prawie w ogóle nie chorowało, za wyjątkiem zwykłych przeziębień.
Będzie dobrze , już nie długo córcia będzie sobie biegać a ty za nią
babcia modliła się o kupki na Jasnej Górze, bo groziła jej kolejna operacja tym razem na jelitach. Gdy ją przewieźli do cz-wy i zrobili jej usg główki ( a miała wylewy II/III stopien) to powiedzieli, że to cud ale wszystko się wchłonęło i obraz mózgu jest prawidłowy. Pytałam 3 razy ordynatora czy to prawda, bo nie wierzyłam. Miała być roślinką nie chodzić nie mówić, straszyli nas MPD, nadal nie wiemy czy ma padaczkę, bedziemy jeszcze robić EEG, jest anemiczna, 3 razy przetaczali jej krew i co? Wszystkim jakby na przekór pokazuje ze nie można nikogo spisac na starty, że chce być sprawna, ćwiczy ze mną w domu i z rehabilitantką jakby wiedziała, że od tego zależy czy stanie na nózkach. Teraz na spokojnie myślę ile my matki mamy w sobie siły żeby znosić takie dramaty... Siły nieograniczone, padałam na pysk, jeździłam dzień w dzień do sosnowca, z sączącą się raną po cesarce i drugą w sercu, obwiniałam siebie, lekarzy, cały świat...