A wychowawcze??? nie dziwie Ci się że szkoda wracać do pracy. To super że już uregulowało się z brzusiem i że taka spokojniutka. Ja nie pracuję, ciężko o jakąś dobrą pracę ale później muszę się gdzieś wkręcić co nie będzie łatwe. U nas też nie za ciekawie, do tego mąż ciągle w delegacjach na weekendy tylko zjezdza a ja później szkoła w weekendy i będziemy się mijać, łatwo nie jest ale takie życie niestety :/ trzeba sobie jakoś radzić. Dobrze że chociaż sami nie mieszkamy. Miłego odpoczywania 
zresztą mąż powiedział że muszę urodzić w terminie bo mam jego planów nie pokrzyżować bo chce być przy narodzinach, tylko że ja tu nie mam nic do gadania bo nikt nie wie kiedy nastąpi godzina 0 ;-)
zresztą zawsze tak jest że co dobre to szybko mija. 
To na kiedy masz termin??? ja miałam na 11 września, a Córcia postanowiła zrobić rodzicom prezent i przyszła na świat 15.09.2008 - dokładnie w naszą rocznicę ślubu
jest już bliżej niż dalej