B
Bura
Gość
Cześć dziewczyny! Dopisuję się do Waszego wątku na przeczekanie. Złożyłam zamówienie na dzidziusia w 2008 r. i mam nadzieję, że go dostanę. Niestety za pierwszym razem się nie udało - szczęście trwało tylko cztery i pół miesiąca i skończyło się wielką tragedią - jestem miesiąc po zabiegu usunięcia martwej ciąży 
Jest bardzo, bardzo ciężko, ale powolutku wracam do siebie. Jestem teraz na etapie badań (szukam jakiejś przyczyny, a raczej chcę zapobiec kolejnemu nieszczęściu), ale jak to tylko będzie możliwe, to będę się znów starać o bobo...teraz już to drugie :-(
Zaczynam nowy rozdział w życiu i mam nadzieję, że mi troszkę pomożecie
Każde dobre słowo się przyda, bo jeszcze bardzo brakuje mi sił po tym wszystkim.
Pozdrawiam cieplutko

Jest bardzo, bardzo ciężko, ale powolutku wracam do siebie. Jestem teraz na etapie badań (szukam jakiejś przyczyny, a raczej chcę zapobiec kolejnemu nieszczęściu), ale jak to tylko będzie możliwe, to będę się znów starać o bobo...teraz już to drugie :-(
Zaczynam nowy rozdział w życiu i mam nadzieję, że mi troszkę pomożecie

Pozdrawiam cieplutko
