• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Ach śpij kochanie ....

Woloszki - u nas też tragedia ze spaniem.

Wczoraj Ingucha darła się ponad godzinę zanim usnęła wieczorem. W nocy też kilka razy budziła się i widać było, że to ząbki.
W dzień też moja mama miała z nią szopki i tylko na rękach spała:-(:-(:-(.
 
reklama
U nas ze spaniem ok. Rano Julek się wkurza jak się do niego za wczesnie wejdzie do pokoju. Musi się potarmosić, wstaje i woła. Po tygodniowym pobycie u babci wołał wczoraj z rozpędu "baba", ale dziś już było "mama" :tak:
Z ząbków wypatrzyłam jedną nową dolną czwórkę i pewnie u babci wyszła, ale wnioskuję, że bezproblemowo, bo babcia nic nie meldowala o zarwanych nocach.
Oby tak dalej.
 
Ojeju Asiun, współczuję takich nocy.

Ja balam się jak Mateusz miał katar, ze będą pobudki (i to w dodatku w weekend,gdy można pospać 15 min dłuzej niż w zwykły dzień;-)) ale na szęście było ok. Sama budziłam sie sprawdzić, czy Mateusz jest przykryty. Odpukac, ale jakoś z tym spaniem jest teraz dobrze.
 
coraz bardzie mi się wydaje, że tak właśnie jest.
Córeczka mamusi i tyle :)

Nadal jest z babcią i tak będzie dopóki się nie przeprowadzimy.
I juz znowu widze pierwsze oznaki rozpieszczania.
Na razie załatwiamy żłobek i nawet jesteśmy na liście.
 
To trzymam kciuki za żłobek.A może te pobudki to(brzydko to zabrzmi ale..)babci wina.Może ona cosik za dużo robi.Gdybać sobie można bo nikt nie wie a Jagódka wam nie powie.Więc życzę poprawy takiej jaka była na urlopie.
 
Jedyne, co babcia robiła, to że za dużo jej czasami Jagoda spała w dzień.
Często też Jagoda zostaje w domu i z babcią i z mężem i on mówi, że się normalnie bawią, spacerują... Dzień wygląda tak samo, tylko, że beze mnie.
 
reklama
Joaśka - a może Jagódka musi się z powrotem przyzwyczaić do Waszego codziennego trybu życia??

U mnie sytuacja zaczyna się normalizować - chyba Inguch musiał odreagować wyjazd. Poza tym w Krynicy spała z nami i bardzi jej się to podobało i być może, że to był bunt z jej strony - nie chciała spać w swoim łóżeczku. No i do tego doszły jeszcze te ząbki.

W każdym razie wczoraj wieczorem darła się tylko 10 minut i w nocy obudziła się dwa razy z kwękaniem a nie z wielkim płaczem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry