Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wczoraj Ingucha darła się ponad godzinę zanim usnęła wieczorem. W nocy też kilka razy budziła się i widać było, że to ząbki.
W dzień też moja mama miała z nią szopki i tylko na rękach spała:---(.
U nas ze spaniem ok. Rano Julek się wkurza jak się do niego za wczesnie wejdzie do pokoju. Musi się potarmosić, wstaje i woła. Po tygodniowym pobycie u babci wołał wczoraj z rozpędu "baba", ale dziś już było "mama"
Z ząbków wypatrzyłam jedną nową dolną czwórkę i pewnie u babci wyszła, ale wnioskuję, że bezproblemowo, bo babcia nic nie meldowala o zarwanych nocach.
Oby tak dalej.
Ja balam się jak Mateusz miał katar, ze będą pobudki (i to w dodatku w weekend,gdy można pospać 15 min dłuzej niż w zwykły dzień;-)) ale na szęście było ok. Sama budziłam sie sprawdzić, czy Mateusz jest przykryty. Odpukac, ale jakoś z tym spaniem jest teraz dobrze.
coraz bardzie mi się wydaje, że tak właśnie jest. Córeczka mamusi i tyle
Nadal jest z babcią i tak będzie dopóki się nie przeprowadzimy. I juz znowu widze pierwsze oznaki rozpieszczania. Na razie załatwiamy żłobek i nawet jesteśmy na liście.
To trzymam kciuki za żłobek.A może te pobudki to(brzydko to zabrzmi ale..)babci wina.Może ona cosik za dużo robi.Gdybać sobie można bo nikt nie wie a Jagódka wam nie powie.Więc życzę poprawy takiej jaka była na urlopie.
Jedyne, co babcia robiła, to że za dużo jej czasami Jagoda spała w dzień. Często też Jagoda zostaje w domu i z babcią i z mężem i on mówi, że się normalnie bawią, spacerują... Dzień wygląda tak samo, tylko, że beze mnie.
Joaśka - a może Jagódka musi się z powrotem przyzwyczaić do Waszego codziennego trybu życia??
U mnie sytuacja zaczyna się normalizować - chyba Inguch musiał odreagować wyjazd. Poza tym w Krynicy spała z nami i bardzi jej się to podobało i być może, że to był bunt z jej strony - nie chciała spać w swoim łóżeczku. No i do tego doszły jeszcze te ząbki.
W każdym razie wczoraj wieczorem darła się tylko 10 minut i w nocy obudziła się dwa razy z kwękaniem a nie z wielkim płaczem.