reklama

Ach śpij kochanie...

Joasiek, byłam bardzo ciekawa jak przebiega proces u Milenki. Wczoraj opowiedziałam Andrzejowi książki, bo on oczywiście nie ma czasu ich nawet przejrzeć nie mówiąc już o czytaniu. Wstępnie postanowiliśmy, jak nic się nie wydarzy, spróbować trening usypinkowy od 1 listopada. Madzia pojedzie do babci, a my do boju. Zdawaj codziennie relacje. Trzymamy kciuki.
 
reklama
Joasiek Milenka śpi sama w pokoju czy spi w pokoju, gdzie toczy się normalne życie dzienne?

Czy taka metoda w ogóle działa na dzieci karmione piersią? Bo na butli dzieci dłużej wytrzymują, a te cycusiowe to czytałam, że budzą się znacznie dłużej i częściej (są oczywiście wyjątki, ale Oli do nich nie należy).

Oli chodzi spać teraz ok 21, budzi się ok 24 na cyca, potem coś między 3 a 5 a potem 7. Między posiłkami śpi dobrze.
 
Joasiek Milenka śpi sama w pokoju czy spi w pokoju, gdzie toczy się normalne życie dzienne?

Czy taka metoda w ogóle działa na dzieci karmione piersią? Bo na butli dzieci dłużej wytrzymują, a te cycusiowe to czytałam, że budzą się znacznie dłużej i częściej (są oczywiście wyjątki, ale Oli do nich nie należy).

Oli chodzi spać teraz ok 21, budzi się ok 24 na cyca, potem coś między 3 a 5 a potem 7. Między posiłkami śpi dobrze.
Kasiad, ja byłabym szczęśliwa, gdyby Maja budziła sie tylko dlatego, że jest głodna. Ale w dalszym ciągu budzi się nawet co godzinkę. A poza tym staram sie ją usypiać bez cyca i to trwa czasami ponad pół godziny. Ręce mi odpadają a spania jest czasami krócej niż usypiania.
 
Joasiek Milenka śpi sama w pokoju czy spi w pokoju, gdzie toczy się normalne życie dzienne?

Czy taka metoda w ogóle działa na dzieci karmione piersią? Bo na butli dzieci dłużej wytrzymują, a te cycusiowe to czytałam, że budzą się znacznie dłużej i częściej (są oczywiście wyjątki, ale Oli do nich nie należy).

Oli chodzi spać teraz ok 21, budzi się ok 24 na cyca, potem coś między 3 a 5 a potem 7. Między posiłkami śpi dobrze.


Tez sie zastanawialam czy ta metoda dziala jak karmi sie piersia. Bardzo chce sprobowac nauczyc Milenke spac i zasypiac samej, ale strasznie sie tego boje. Ona teraz jak w nocy nie dostanie od razu cyca to placze i nie mozna jej uspokoic. Podobnie jest jak obudzi sie i nie ma nikogo przy niej, Wiem tez ze nie wytrzymalabym placzu Milenki lezacej samej w lozeczku. ALe oczywiscie przeczytam ksiazki no i moze powolutku zaczne ja przyzwyczajac do samodzielnosci przy zasypianiu. Tylko jak to zrobic skoro ona zasypia z cycem w buzi? Tylko w wozku cyc jej nie jest potrzebny.:szok::szok:
 
a u nas wczoraj była tragedia :szok::szok:Szymek jak co wieczór dostałmałą porcję kaszki i poszliśmy się przebrać do spania no i jak zawsze kołysanki na CD cimeno i cycuś do dzioba i tak jadł i jadl że nie mógł zasnąć trwało to chyba godzinę aż w końcu wziełam go na ręcę aby delkatnie pokołysać i co sie stało wszystko wyleciało na mnie na nasze łóżko wszędzie :szok::szok: no i zaraz poszliśmy we dwoje do wanny a tata zmieniał pościele i czyścił łózko. później też chciał cycusia - pewnie był głodny- i zasnął po 15 minutach. Ale ile tego było szok.

łakomczuch.:no::no:
 
Kasiad, ja byłabym szczęśliwa, gdyby Maja budziła sie tylko dlatego, że jest głodna. Ale w dalszym ciągu budzi się nawet co godzinkę. A poza tym staram sie ją usypiać bez cyca i to trwa czasami ponad pół godziny. Ręce mi odpadają a spania jest czasami krócej niż usypiania.
No takie budzenie co chwilę lub wiszenie w nocy na cycu to jest rzeczywiście męczące, miałam też trochę takich nocek i też miałam dosyć.
Fajnie by było, żeby się Wam udało to zmienić, bo można się autentycznie wykończyć.
A jak się Tobie Ewamat udaje uśpić małą bez cyca? Moja jak jest śpiąca, to odrazu zasypia przy cycu.
 
U nas z wieczornym zasypianiem nie ma problemu - po kąpieli i jedzonku malucha kładziemy odrazu do łóżeczka, chwilke polezy, pomarudzi i zasypia sam. Mąż zosatje z nim w pokoju, ale tak, by maluch go nie widział i Hubek wie, że jak tylko bedzie potrzebował to Tata podejdzie. Zasypianie trwa max 15min. Tylko problem mam, a raczej bedę miała, wciagu dnia, bo do tej pory maluch zasypiał w wózku i spał na dworze w ogrodzie - nadal spi opatulony i przesypia tak sobie 2 razy po 1,5 godzinki i raz 30 minut. No ale zbliza sie zima i spanko na dworze tak długo to odpada, a poza tym w porze drzemki popołudniowej bedzie juz ciemno - i będzie problem, bo jak go nauczyc spania w łóżeczku a nie w wózku?
 
Ale chcialabym, zeby metoda Joasi rowniez nam przysiosla rezultaty....tylko czy cycusiowe dzieciaczki tez dadza rade...:sorry:
Ja bardzo w to watpie:-( Julka nalezy do tych brzdacow ktore usypiaja z cycem w buzi, spia z nim i wogole koszmar......:wściekła/y: Ostatnio cala nocka jest do dupy...spi z nami w lozku, jak tylko sie przebydzi musze jej wlozyc cycucha do papy i spi dalej ....OD RAZU BEZ PROBLEMU TYLKO CYC WYSTARCZY DO SZCZESCIA...
ale ile mozna ...jak probowalam jej go nie dac to wielki placz i usypianie przez nastepna godzine....
Kurcze tak sobie czasami mysle co ja takiego zrobilam ze mnie tak Bozia pokarala:crazy::cool:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry