reklama

Ach śpij kochanie...

he he SARCIA....

nuska stosuje te metode 2 tygodnie i 5 dni....i w sumie nie jest az tak zle ale czasem jak tak placze (nie placze codziennie przy usypianiu) to ja calkiem watpie w sens tak jak wczoraj...no ale Laila zawsze ciezko usypiala nawet przy cycu czesto godzine:szok:
jak sie przespalam to mi lepiej

no i lepiej mi bo LAila dzis na razie radosna a spala tyle samo ile noc wczesniej..moze to jednak zebole w pewnej mierze....albo takie zmienne nastroje jak jej mamusia?

najwazniejszy sukces ze spi super w nocy jedna lub 2 pobudki- to idealnie wrecz i bez porownania do tego co bylo kiedys

a nad dniem bedziemy jeszcze "pracowac"...
moze I EWAMAT masz racje ze to ostatni dzwonek bo LAila temperamencik ma!!!! a z drugiej strony zakochana totalnie w cycusiu...musimy to jakos pogodzic...
 
reklama
Susumali -ja dopiero teraz dotarłam do tych Twoich trzech pytań nt. snu.
I nic Ci na nie nie odpowiem , poza tym ze mam podobna sytuacje.Ciagle mnie trapi czy mała nie spi przez zeby- nie bo ich nie ma!, picie? -dostaje! cycus-na żądanie!
Padam z nog i nie wiem. O metodzie tej usypiania chyba moge zapomniec....
Poza tym moja Tuśka spi mniej niz Laila -w nocy max. 8-9 ale z przerwami na cycusia, przytulanie, targanie misia za uszy.
U mnie doszedł jeszcze jeden powazny problem- zaczynam sie bac ze moje dziecko jest poczatkujaca lunatyczka.Jak sie zbiore to napisze co i jak- ale nie tutaj ;-)
 
Ja nie zdazylam wyprobowac tej metody , bo Milenka zachorowala. Tylko jeden wieczor ja tak usypialam, no i nie bylo lekko. A teraz Milenka od jakiegos czasu budzi sie tylko 2-3 razy w nocy. A od wrzesnia budzila sie nawet po kilkanascie razy. Tylko niestety nadal spi ze mna, jednak widze jakas poprawe. Tak jakby Milenka sama probowala sie usamodzielnic i oderwac od cyca, wiec moze niedlugo bedzie chciala spac w lozeczku???? (oby tylko nie zapeszyc tym postem, hi hi)
 
Susu, jak Lailusia nie placze codziennie to nie widze problemu:no:;-) jest uparciuchem w takim badz razie:-D nie lam sie kobitko, bedzie ok.....
ma moze gorsze dni i tyle....A i jeszcze jedno, jak ja kladziesz do lozeczka nie daj po sobie znac ze Cie to boli, albo ze jestes nie pewna tego co robisz....BADZ TWARDA:-D:sorry2: Wiem to po naszym przykladzie, jak tylko Julcia wyczuje ze cois jest nie tak to marudzi strasznie:dry:
TE NASZE DZIECI SA MADRZEJSZE I SPRYTNIEJSZE JAK NAM SIE WYDAJE:-D:szok:
 
reklama
Jak tak Was czytam, to dochodzę do wniosku, że jednak nie jest to do końca prawda, że najbardziej oporne dzieci uczą się zasypiać same w ciągu 2 tygodni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry