• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ach śpij kochanie...

Emilka spała dziś dość długo bo od 19:30 do 8:30


ale o 22:00 się przebudziła na posmarowanie dziąsełek i dałam jej pić wody chyba za duszno mamy w pokoju mimo otwartego okna :baffled:
 
reklama
3/4 dnia na dworze i balkonie :-) padła 30 min temu z brudnymi nogami:-D:baffled:mam nadzieję, że się na kapiel obudzi:laugh2:, no i mimo wszystko o ludzkiej porze zaśnie na dobre, bo ja też dziś zmordowana od tego słońca:baffled:
 
Ze spaniem, a właściwie zasypianiem u nas teraz tragedia :-(
Jeszcze nigdy nie było aż tak źle. Po części to pewnie wina tego, że przez cały maj w ciągu dnia Jacek usypiał Milenkę na rączkach, a z drugiej strony przeprowadzka też pewnie zrobila swoje. Milenka wogóle nie potrafi zasnąć :no: Tzn chciałaby jedynie na moich rękach jak ja noszę. W łóżeczku bron boże, na siedząco też nie. A ja nie daję rady jej nosić, coraz bardziej odnawiają mi się bóle kręgosłupa i juz mocno odczuwam skutek zrezygnowania z rehabilitacji. Dzisiaj usypiałam ją godzinę, w tym czasie z 15 razy ją kładłam, pod koniec juz z płaczem, bo tam mnie plecy napierd***ły. I tak mi się nie udało :-( Skończyło się na tym, że wyszłam, a ona tak długo płakała aż sie zmęczyła i wtedy dopiero połozyłam ją bez problemu, bo była już zmęczona płaczem.
Fatalnie się czuję, bo T. tylko siedziała i obserwowała.... a jej Maksiu tak ładnie zasypia, wystarczy mu zanucić, pogłaskać po brzuszku, wsadzi paluszka do buzi i zasypia. W dzień śpi 3 godziny pod rząd. Czuję się jak wyrodna matka :-( Wyszłam sama z płaczem z sypialni i pozwoliłam żeby moje dziecko zanosiło sie od płaczu :-( Boję się jutrzejszego dnia i następnych :baffled:
 
Joasiek, przeprowadzka nie pozostała bez echa, po jakimś czasie to się unormuje napewno.

Oli też dziś nie chciała zasnąć coś, pozwoliłam jej pół godziny dłużej pobiegać i wtedy położona poraz drugi zasnęła bez oponowania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry