beza
Październikowa Mama'08
Bibinka ja właśnie wróciłam do pracy od 1. sierpnia. Początek był taki sobie, co chwila dzwoniłam czy wszystko jest okej. Jak widać ja najbardziej to przeżywałam, bo moje chłopaki dają sobie genialnie radę!! Nie wyspana jestem, to fakt. Ale w ciągu dnia mam mega pałera! nauczyłam się lepiej czas organizować, każdej chwili mi szkoda. Pracuje 7-14. w półdo 3 jestem w domu. Obiadek gotuje wieczorkiem poprzedniego dnia, więc tylko kwestia odgrzania. Spacerek... o18 wracamy do domu, 19-19:30 kąpiel o 20, no w porywach do 20:30 Jaś śpi!! a wtedy, jak kotek spi to myszy (rodzice) harcują
rzadko kiedy mam siłę na jakiekolwiek harce. jak mam to właśnie lekko obgarnę mieszkanie, jakiś obiadek na 2. dzień. No, chyba, że ugotowałam na 3 dni
tak, też się zdarza!
Strach ma wielkie oczy -również w przypadku powrotu do pracy
daj znać jak poszło!


Lenka teraz śpi, obiad się gotuje, a ja podsypiam przy kompie :-)

, druga o 24
) obudziła się o 4 na jedzenie i wtedy ją przeniosłam do swojego łóżeczka i spała do 7.20 :-). No i tu trochę odespałam