makuc
Fanka BB :)
NAT ja doskonale wiem o czym mówisz, bo znam kogoś podobnie zaangażowanego w mecze piłki nożnej. Chociaż nawet nie wiem, czy to nie jest przypadek bardziej ekstremalny od Twojego męża, gdyż ten mężczyzna podczas "sezonu" praktycznie z domu nie wychodzi 
HAPPY haha genialne teksty.

HAPPY haha genialne teksty.
a jak już się trafi, że musi być w pracy podczas jakiegoś waznego spotkania piłkarskiego to na telefonie wszystkie relacje ogląda.


O pracy (która od zawsze była jego pasją) mąż też specjalnie nie opowiada a jak mówi to słucham go z jako takim zainteresowaniem. Przez większość życia przebywam wśród fanów grzebania w samochodach, więc zdążyłam przywyknąć. Zwykle nawet kojarzę o czym mówi
Gorzej, gdy czegoś nie rozumiem i usiłuję się dopytać. Wtedy albo mi tłumaczy, albo denerwuje się wielce zdziwiony jak mogę nie wiedzieć tak oczywistych rzeczy 

)
;-)