Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
:-
...wiec ja juz nie wiem...moze ona ma az taka ogromna potrzebe bliskosci, a moze z tej calej frustracji i zmeczenia ja juz nic w cycach dzis nie mam?

Impulsywna ciężko wybadac te nasze dzieci, ale Basia ma rację z tym odruchem ssania. Ja przerabiałam to samo z Milenką, bez cyca ani rusz, więc myślałam że jest dalej głodna więc dałam jej Bebilon, wypiła ale dalej za chwilę płakała......i szukała cyca. Lekarz jeszcze w szpitalu kazał mi przyzwyczaić ją do smoczka, ale ona za cholerę nie chce go ssać, no więc czasem gdy już nie mam siły to dorabiam jako smoczek.........
Co do tego ulewania to dzieci mogą zwrócić do 2/3 objętości swojego żoładka przy takim ulewaniu, więc nic dziwnego że ciągle są głodne. Najlepszym sposobem jest karmienie co 2 godziny, w ogóle dużo fajnych rzeczy na ten temat jest napisane w tej książce Język niemowląt, Anetas dawała link do tej strony. Ja sobie ją wydrukowałam bo mi się spodobała.Zobacz może tobie tez się jakieś rady przydadzą. Pozdrawiam i życzę wytrwałości........
Manya nie jesteś sama. Mogę się pod tym wszystkim podpisać.dziewczyny ja tego smoka pakuje a ona nie i nie...zanosi sie az dopuki nie dostanie piersi!
Dzis od 12:30 do teraz lezalam z nia i cmokala cyca. Kazda proba odejscia, dania smoka itp gdy juz podsypiala konczyla sie darciem okropnym:-
baffled:
...wiec ja juz nie wiem...moze ona ma az taka ogromna potrzebe bliskosci, a moze z tej calej frustracji i zmeczenia ja juz nic w cycach dzis nie mam?
nie wiem...dobrze ze jest maz...przynajmniej cos mam do jedzenia podane, bo tak to chyba musialabym sobie kroplowke kolo lozka postawic
No dzisiaj to max naprawde co ten maly potworek ze mnie zrobil!
Najgorsze ze nie potrafie byc opanowana w takich sytuacjach, zloszcze sie a ona to pewnie wyczuwa i jeszcze bardziej niespokojna i nie moze zasnac...no bledne kolo doslownie....
jedno wam powiem...to karmienie piersia to dla mnie trudna nauka....ciekawe czy kiedykolwiek bede miala z tego satysfakcje...czy predzej pokarm strace....
niby wczoraj mala przybrala prawidlowo na wadze przez 2 tyg pol kilo i niby wszystko ok ale ja tak balansuje miedzy sprzecznymi uczuciami...czy dojada czy raczej sie przejada....no doslownie kazdego dnia mam inne odczucia patrzac na nia...idzie zwariowac albo dac sobie siana i to wszystko przeczekac
Najgorsze ze jak patrze na moje piersi to wydaja mi sie puste...ale moze to psychika poprostu dziala....