Majka_22
Fanka BB :)
Beti, rzadko u Was piszę, ale czasami czytam. Po tym co napisałaś dziś tym bardziej podziwiam jak sobie radzisz z 5 dzieci. I wcale sobie nie wyobrażam, że nie masz chwil załamania, że nie bywa ciężko. Masz zawsze prawo powiedzieć, że sobie nie radzisz i nie uważać tego za ujmę.
Dobrze, że masz dobrego męża :-) Widać, że dba o Was wszystkich. Z drugiej strony wychodzę z założenia, że dzieci ma się wspólnie - a opieka nad dziećmi to często 24h/dobę z przerwą na sen (choć niektóre maluszki i tego mamie nie dają ;-)), więc nic się nie stanie jak mąż się trochę po pracy zajmie maluszkami.
Dobrze, że masz dobrego męża :-) Widać, że dba o Was wszystkich. Z drugiej strony wychodzę z założenia, że dzieci ma się wspólnie - a opieka nad dziećmi to często 24h/dobę z przerwą na sen (choć niektóre maluszki i tego mamie nie dają ;-)), więc nic się nie stanie jak mąż się trochę po pracy zajmie maluszkami.
Aleksa w nocy karmił mąż - on jako jedyny był na butelce, reszta na cycu ale to też do łóżka on mi przynosi/ł dzieci na karmienie ;-)

