• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Hej, odświeże, bo dzis mialam amniopunkcję i przez te kilka tygodni oczekiwania przeczytałam chyba caly internet i oczywiscie wszystkie 1300stron tego wątku:D i czuje sie w obowiązku podzielić sie moim doświadczeniem, zeby troche uspokoic te z Was, ktore tez to czeka. Bardzo sie balam i prawie sie rozplakalam ze strachu i nerwów w poczekalni, ogolnie jestem zawsze przerazona jesli chodzi o igly. U mnie po wejsciu do gabinetu wywiad byl ekspresowy i zostalam „zaproszona „ na kozetke, usg tez b szybko, potem gdy zapytałam jak dziecko i czy wszystko ok polozna odpowiedziała ze tu chodzilo tylko o to zeby kontrolowac dziecko i czy sie nie rusza podczas pobierania plynu, wiec nie bylo tu takiego szczegółowego badania, jak u niektórych z Was. Potem doktor wzial igle i zrobil wkłucie, ktorego nie poczulam!!! Poczulam dotyk, wiec wiedzialam ze to juz, ale zadnego bolu, zadnego przechodzenia przez macice, nawet jak wymienial probowke. Doslownie - odczucie bolu 0/10! Bylo super, jesli mozna tak powiedziec o amniopunkcji… :) po wszystkim poczekalam ok pol godziny w poczekalni i do domu. Teraz moim zmartwieniem sa wyniki…
Zycze Wam wszystkim powodzenia i takich wynikow na jakie czekacie, duzo zdrowia i sily <3
 
reklama
Hej, odświeże, bo dzis mialam amniopunkcję i przez te kilka tygodni oczekiwania przeczytałam chyba caly internet i oczywiscie wszystkie 1300stron tego wątku:D i czuje sie w obowiązku podzielić sie moim doświadczeniem, zeby troche uspokoic te z Was, ktore tez to czeka. Bardzo sie balam i prawie sie rozplakalam ze strachu i nerwów w poczekalni, ogolnie jestem zawsze przerazona jesli chodzi o igly. U mnie po wejsciu do gabinetu wywiad byl ekspresowy i zostalam „zaproszona „ na kozetke, usg tez b szybko, potem gdy zapytałam jak dziecko i czy wszystko ok polozna odpowiedziała ze tu chodzilo tylko o to zeby kontrolowac dziecko i czy sie nie rusza podczas pobierania plynu, wiec nie bylo tu takiego szczegółowego badania, jak u niektórych z Was. Potem doktor wzial igle i zrobil wkłucie, ktorego nie poczulam!!! Poczulam dotyk, wiec wiedzialam ze to juz, ale zadnego bolu, zadnego przechodzenia przez macice, nawet jak wymienial probowke. Doslownie - odczucie bolu 0/10! Bylo super, jesli mozna tak powiedziec o amniopunkcji… :) po wszystkim poczekalam ok pol godziny w poczekalni i do domu. Teraz moim zmartwieniem sa wyniki…
Zycze Wam wszystkim powodzenia i takich wynikow na jakie czekacie, duzo zdrowia i sily <3
Trzymam kciuki za dobre wyniki! Ja nie powiem że nic nie czułam, ale było to głównie ciągnięcie przy wyjmowaniu igły. Niektóre pobrania krwi gorsze 🙈
 
Ja nie miałam amniopunkcji, ale kordocentezę. Nie to samo, ale też nakłuwa się przez brzuch tyle że żyłę pępowinową. W obliczu tego strachu o dziecko, bólu przy zabiegu nawet nie pamiętam. Coś tam było czuć, w końcu to było kłucie igłą i to kilkanaście razy, ale ból jest tylko chwilowy w obliczu całego czasu ciąży. Według mnie nie ma co rezygnować z obawy o ból. Co innego obawa o powikłanie w postaci poronienia, to oczywiście do rozważenia. Ja się bałam tylko tego.
 
Czesc, dostalam wyniki fisha- 3 podstawowe trisomie wykluczone!!! Podaje moje wyniki z prenatalnych, gdyby ktos szukal podobnych, u mnie zla byla biochemia,wiek tez sporo zawyżył; usg książkowe, nt 1,5
Pappa 0,27
Beta 3,7
Wiek 34

Ryzyko t21 1:24 (!!!)

Ja moge polecić to badanie, spokoj jaki daje jest nie do opisania. Oczywiscie to indywidualna decyzja, ja nie mialam zadnych komplikacji i po tez szybko doszłam do siebie, ale zdaje sobie sprawę, że nie musi to byc reguła. Dobrze tez pojsc do doświadczonego lekarza, co na pewno sprawi że poczujecie sie pewniej i bezpieczniej.
 
Hej, odświeże, bo dzis mialam amniopunkcję i przez te kilka tygodni oczekiwania przeczytałam chyba caly internet i oczywiscie wszystkie 1300stron tego wątku:D i czuje sie w obowiązku podzielić sie moim doświadczeniem, zeby troche uspokoic te z Was, ktore tez to czeka. Bardzo sie balam i prawie sie rozplakalam ze strachu i nerwów w poczekalni, ogolnie jestem zawsze przerazona jesli chodzi o igly. U mnie po wejsciu do gabinetu wywiad byl ekspresowy i zostalam „zaproszona „ na kozetke, usg tez b szybko, potem gdy zapytałam jak dziecko i czy wszystko ok polozna odpowiedziała ze tu chodzilo tylko o to zeby kontrolowac dziecko i czy sie nie rusza podczas pobierania plynu, wiec nie bylo tu takiego szczegółowego badania, jak u niektórych z Was. Potem doktor wzial igle i zrobil wkłucie, ktorego nie poczulam!!! Poczulam dotyk, wiec wiedzialam ze to juz, ale zadnego bolu, zadnego przechodzenia przez macice, nawet jak wymienial probowke. Doslownie - odczucie bolu 0/10! Bylo super, jesli mozna tak powiedziec o amniopunkcji… :) po wszystkim poczekalam ok pol godziny w poczekalni i do domu. Teraz moim zmartwieniem sa wyniki…
Zycze Wam wszystkim powodzenia i takich wynikow na jakie czekacie, duzo zdrowia i sily <3
Cześć ja miałam wczoraj 13.04.2026 dosłownie mogę powiedzieć to samo zero bólu ,na USG jedyne co mnie zmartwiło to było widać że dziecko to czuło ale Doktor powiedział że to naturalne i że dziecko bardzo ładnie się zachowuje ,trwało to może 10 min ,więc jeśli macie mieć całą ciążę stresa to myślę że lepiej dowiedzieć się że jest wszystko dobrze i cieszyć się każdym dniem ciąży a nie się zamartwiać
♥️👶♥️pozdrawiam was serdecznie ❣️
 
Cześć ja miałam wczoraj 13.04.2026 dosłownie mogę powiedzieć to samo zero bólu ,na USG jedyne co mnie zmartwiło to było widać że dziecko to czuło ale Doktor powiedział że to naturalne i że dziecko bardzo ładnie się zachowuje ,trwało to może 10 min ,więc jeśli macie mieć całą ciążę stresa to myślę że lepiej dowiedzieć się że jest wszystko dobrze i cieszyć się każdym dniem ciąży a nie się zamartwiać
♥️👶♥️pozdrawiam was serdecznie ❣️
Hej, cieszę sie ze dobrze to przeszlaś Ty i dzieciątko :) ja nie miałam odwagi spojrzec w ekran usg…
Trzymam kciuki za pomyślne wyniki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry