Kattaya, w takich badaniach niestety raczej się nie mylą. Bardzo wierzyłam, że jednak będzie dobrze, bo robiłam 3 razy usg genetyczne w różnym czasie i u 3 innych lekarzy. Wyniki się różniły, wszystkie co prawda były niewłaściwe ale każde następne było lepsze co dawało nadzieję. W piewszym lekarz wskazał 5 niewłaściwych parametróww drugim znaleziono 3a w trzecim tylko 2! Nawet przezierność zmniejszyła się z 6,1 do 3,9. Nie wiem czy te różnice w wynikach wynikały z błędów lekarzy czy z niedokładność tego rodzaju badania. Ale miałam wrażenie, że maluch walczy z przeciwnościami i tą walkę wygrywa. Kiedy robiono mi 2 razy szybkie usg związane amniopunkcją lekarz powiedział, że nawet podejrzenie wady serca wydaje mu się na ten moment niezasadne (czyli pozostała by tylko kwestia przezierności). Ale skierowanie (wystawione przed amniopunkcją) na echo serduszka mam- zapisana jestem na ten wtorek. Mimo, że mam swoje 44 lata (dzidziuś był nieplanowany) to tak bardzo wierzyłam, że będzie ok. Niestety ZD. Pewnie mogło być gorzej, trudno w tej chwili oceniać. Pomyślałam jednak, że skoro dzidziuś tak bardzo walczy aby przeżyć (a mam takie wrażenie) to muszę go w tej walce wspierać. Czy w amniopunkcji się pomylili? Och jak bardzo bym chciała aby tak było. Ale takie myślenienie to chyba oszukiwanie samego siebie. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za słowa otuchy.