byłam dzisiaj na amniopunkcji -masakra!!!
Podobno miało nie boleć bo powinnam miec znieczulenie miejscowe... nic bardziej mylnego zadnego znieczulenia. miałam dwa nakłucia bo za pierwszym razem nie dało sie pobrac płynu owodniowego bo pan doc. powiedział że jest go za mało zamiast 20 ml pobrali mi tylko 13 i to zapaprali krwia. pan dc tak mi skrobał igła ze pokaleczył albo mnie albo małą
Podobno miało nie boleć bo powinnam miec znieczulenie miejscowe... nic bardziej mylnego zadnego znieczulenia. miałam dwa nakłucia bo za pierwszym razem nie dało sie pobrac płynu owodniowego bo pan doc. powiedział że jest go za mało zamiast 20 ml pobrali mi tylko 13 i to zapaprali krwia. pan dc tak mi skrobał igła ze pokaleczył albo mnie albo małą
Jak byłam u niego na usg w szpitalu nawet nie zapytał się czy studenci mogą być przy badaniu. Rozumiem, że na kimś muszą się uczyć, ale zapytać wypada. A po prywatnej wizycie i sposobie w jaki mnie potraktował miałam ochotę rzucić się z pobliskiego mostu Poniatowskiego. Nie chodzi o diagnozę, ale sposób w jaki się odzywał. 