Dziewczyny nie bójcie się moze tak tej wkładki po moim przykładzie...
Ja mam problemy hormonalne, niemal zawsze miałam dłuzszy okres niz moje kolezanki... Tylko zawsze sam się konczył... ( w wieku 16-17 lat, w czasie kiedy nie brałam tabletk anty, miałam okres raz na 4-5 miesięcy i trwał nawet 15-18 dni) Ja mam policystyczne jajniki i stąd moje problemy. Wyleczyć sie z tego nie da, ale da się z tym zyc. Wkładka prawdopodobnie zadziałała jakoś drazniąco przy tych moich długich krwawieniach ze nie mogły ustać i tyle...
Wiecie ze sie leczyłam zeby zajsc w ciąże i bez leczenia mam bardzo nikłe szanse zeby zajsc w ciąże, dlatego w tym miesiącu postanowiłam razem z M oczywiscie ze odstawie tabletki (bo moje libido i zarazem ochota na seks były duzo ponizej zera- co sie wcale M nie podobało)
Stwierdziliśmy razem ze jesli mimo to zajdę w ciąże to potraktujemy To dzieko jak dar od Boga
Dodam jeszcze ze moj ginekolog- ordynator jedynej ginekologii, patologii ciązy i położnictwa w Sosnowcu, bardzo dobry lekarz z duzym juz doświadczeniem, powiedział mi ze nie spotkał się z takim przypadkiem jak ja. Nie jest to powód do dumy, ale myśle ze dzięki temu chyba mozecie zakładać spirale i spać spokojnie
