reklama

Antykoncepcja

jeanta gratuluje odwaznej decyzji i zycze powodzenia i owocnej "pracy" dla Was :) oby szybko sie udało.
Ja sobie nie moge wyobraziec siebie w drugiej ciazy
 
reklama
Anik masz racje magia ciazy i wyczekiwanie przy pierwszym jest niepowtarzalna- ale przy drugim chyba podchodzi sie do dziecka bardziej na luzie- juz wiesz mniej wiecej co cie czeka, co moze malenstwu dolegac- nie panikujesz tak- przynajmniej tak sobie to wyobrazam- ze tym macierzystwem bardziej sie delektuje
 
Ja to bym chciala Nelke rodzic z ta wiedza co mam teraz bo na prawde pierwsze miesiace nie byly piekne :( jakas deprecha i panika mnie dopadla :( pomimo calej obstawy rodzinnej :/
 
Jeanta ja jak sobie przypomne poczatki to mnie skurcze biora- horror! i na bank mialam depreche- nie chcialam sie malym zajmowac, ciagle ryczal a ja sie chowalam zeby tego nie slyszec!! Zadnej pomocy nie mielismy- gdyby nie maz to bym zwariowala- podziwiam samotne mamy!!

Kugela- to fakt- przy drugim bym wiem ze juz bym tak nie walczyla z cycowaniem przy moich cyrkach- dla mlodego walczylam- bo nie musialam sie rozdwajac;-)
 
@andav : a ja wlasnie mysle ze teraz by mi sie udalo karmic bo przy malej sie poddalam po 4 tyg! Nic tak zle nie wspominam jak karmienie :( porod przy tym to pikus!! I ta presja calego otoczenia!!! Wrrr teraz bym miala to w d*** i podejrzewam ze by sie udalo!!!


To prawda kij ma dwa konce ale mysle ze do kazdej sytuacji idzie sie przyzwyczaic!! 2 lata temu nie wyobrazalam sobie jak to bedzie z dzieckiem! Teraz nie wiem jak mozna by bylo zyc bez dziecka! Wiec jak bedzie dwojka to tez ogarniemy :)
 
No ja Wam powiem z własnego doświadczenia,że taka różnica wieku jest świetna :) Natasha miała lekko ponad 6 miesiecy jak odstawiłam tabletki,udało się zajść w ciążę jak miała 9 miesięcy. Między nimi jest dokladnie rok i 5 miesięcy różnicy i to była jedna z lepszych decyzji:)
Owszem na początku było ciężko,pierwszy trymestr,ja ciągle senna,zmęczona,najchętniej bym leżała całymi dniami a córcia na to niemożliwe-akurat odkrywała uroki raczkowania,nie mogłam odpoczywać tyle co w pierwszej ciąży,musiałam ją dźwigać ale dałam radę. Początki karmienia Adaśka były bardzo cieżkie. Szczerze? To ja dałam radę tylko dlatego,że przez pierwszy miesiąc była u nas moja mama która opiekowała się Nataszką podczas gdy ja prawie całe dnie spędzałam na karmieniu. Poddałam się jak Młody miał 3 miesiące. Wciąż był ciągle nienajedzony a Młoda zaczynała się buntować-też potrzebowała mojego czasu i uwagi.
A teraz? Jak patrze na nich to aż się czasem łezka w oku kręci. Oni już bez siebie żyć nie mogą,Nati pierwsze co robi po przebudzeniu to biegnie i patrzy czy Adaśko wstał,on ciągle już ją zaczepia,wyciąga ręce do niej,uśmiecha się jak tylko ona jest w pobliżu. Często ona się z nim bawi,np jak trzymam go na kolanach i puszczę jakąś muzykę to ona bierze go za ręce i tańczy. Przynosi mu zabawki (czasem zabiera ;-) ),podaje smoczka jak płacze. jak wychodzimy gdzieś to zawsze pilnuje abym go nie zapomniała-podbiega pod fotelik i łapie i pokazuje,ze Adaś też z nami idzie. Cudowne to.

jeanta powodzenia i trzymam kciuki aby Wam się szybko udało :)
 
jeanta oby ci sie udalo- znam przypadki ze przy drugi dziecku z karmieniem bylo super i bezproblemowo a znam ze dziewczyna odpuscila bo nie dawala rady- musiala zajmowac sie pierwszym- jak bedzie u ciebie to jestem az ciekawa.

oj ja karmienie piersia wspominam tez jak horror- nikt mnie nie ostrzegl ze tak moze byc- mialam tak poranione sutki ze glowa mala- rany do krwi, az ropa leciala- ciagle zastoje, zapalenia- mialam taka traume ze okolo 4 miesiace balam sie karmic bez nakladek- dobrze ze mialam determinacje- przy drugim na bank nie dalabym rady tyle cierpiec i jednoczesnie zajmowac sie dwujka dzieci:no:
 
reklama
@joasia79: mam wlasnie sporo znajomych z 2 dzieci rok po roku i sa zadowoleni ze tak wyszlo!! Lekko nie ma! Ale nawet jak jest 2 dzieci w odstepie 5 lat to tez jest co robic!!

Mialam takie same problemy z karmieniem- okropne!! Krew bol itd itd :( ale najbardziej to psychicznie nie moglam tego zniesc ze mi to nie wychodzi!!! Chcialam dac co najlepsze malej :( zal mi jej bylo! Ale teraz widze ze nic jej nie brakuje! Rozwija sie zdrowo i nie choruje! Teraz wiem ze nie warto bylo sie tak stresowac!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry