Hej Dziewczyny, od 2 tyg.wiem,ze moja ciąża jest martwa. 3 lekarzy to potwierdzilo. Mogłam być przyjęta na oddział w celu podania arhtrotecu i ew.zabiegu,ale wybrałam opcję ambulatoryjnego przyjęcia tego leku doustnie. Czy są tu osoby, które miały podobna syt, tzn brały ten lek, żeby poronić martwa ciążę? Czego się spodziewać? Bardzo boję się ogromnego krwotoku i wielkiego bólu. Juz raz roniłam, ale samoistne, równiez w domu. Ból był bardzo silny, ale nie trwało to długo. W międzyczasie urodziłam SN zdrowego synka. Prosze osoby doświadczone w tej kwestii o wypowiedzi, bo totalnie nie wiem, co robić.