reklama

Bardzo prosze o pomoc

reklama
Hej A masz możliwość pójść do polskiego lekarza. Pamiętaj ze oni tutaj traktują ciążę od 12 tyg . Nie wnikam w ich kompetencje ale jednak co lekarz to lekarz.
 
Hej A masz możliwość pójść do polskiego lekarza. Pamiętaj ze oni tutaj traktują ciążę od 12 tyg . Nie wnikam w ich kompetencje ale jednak co lekarz to lekarz.
Na pierwszej wizycie usg jakiej bylam to bylo w polskiej klinice i wtedy choc myslalam ze jestem w 7 tygodniu to lekarz mi powiedzial ze jest to 4-5 tydzien. Kazal mi po 2 tygodniach powtorzyc usg i wtedy juz normalnie poszlam na kase chorych NFS ale tam lekarz mi powiedzial ze wyglada to na wczesna ciaze a badanie/zdjecie z powrwszego usg jest kiepskiej jakosci
 
Nie wiem co Ci doradzić. Moze jeszcze jedna wizyta w polskiej przychodni i wtedy będziesz wiedziała bo określa konkretnie tydzien który im wychodzi. Ci z nhsu to tez nie sa jacyś geniusze i zawsze na wszytko maja czas.
 
Jak zaszlam w ciaze tak bardzo sie cieszylam i myslalam ze musi byc to okropne uczucie dla kobiety kiedy dowiaduje sie ze poronila. Nigdy bym nie pomyslala ze sama znajde sie w takiej sytuacji 😢
Chyba zadna z nas wogole o tym nie mysli. Ja w pierwszej ciazy bylam tak szczesliwa ze nawet do glowy ni nie przyszlo ze cos moze byc nie tak. I jeszcze tutaj ten system ze od 12tyg dopiero zaczynaja uwazac ze jest ciaza. Ja zaczelam plamic w 11tyg a poronilam w 13. Pomocy z nhs zadnej, lekarz hp zalecil lezec, babka na a&e kazala zrobic test ciazowy i zlecila usg na 4 dni pozniej.
Niestety tego dnia zaczelam juz krwawic - a na scan wyszlo ze jest tylko pecherzyk ciazowy z wielkosci ok 10tyg.

Ciezko to przezylam i myslalam ze jestem jedyna. A nas kobiet ktore stracily ciaze jest naprawde duzo tylko temat tabu.

Zycze sily i czasu na placz, na zalobe, na dojscie do siebie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry