• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bawimy mama, bawimy...

reklama
Dlatego ja od trzech lat po domu nie noszę okularów... jeśli już muszę to jedynie szkła kontaktowe :)))
U mnie hitem jest wszystko co generalnie da się chwycić: koszulki, włosy, nos... :-D
 
Moje dziecko przestało interesować się matą edukacyjną - jak tylko ją położę to od razu obrót na brzuch robi. Zajmuje się głównie pełzaniem (bo to jeszcze nie raczkowanie) więc ma w nosie co jej dynda nad głową.

Z karuzelką jest jeszcze gorzej - interesuje ją tylko wtedy jak leży na przewijaku i łapie za miśki i targa je z całej siły. No więc karuzelka też idzie w odstawke.

No więc mam pytanie: co dalej? Jakie zabawki kupuje się dziaciakowi, który pełza i pewno za chwilę będzie raczkował?
 
reklama
Pola dzis opanowala sztuke wlaczania melodyjki na bujaczku... Wyciaga lapke, chwyta za raczke i ciagnie a potem frajdy co niemiara ma. Jeszcze kilka dni temu nie dosiegala, i denerwowala sie ogromnie, a dzis melodyjka leci non stop.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry