reklama

Bawimy mama, bawimy...

reklama
Dlatego ja od trzech lat po domu nie noszę okularów... jeśli już muszę to jedynie szkła kontaktowe :)))
U mnie hitem jest wszystko co generalnie da się chwycić: koszulki, włosy, nos... :-D
 
Moje dziecko przestało interesować się matą edukacyjną - jak tylko ją położę to od razu obrót na brzuch robi. Zajmuje się głównie pełzaniem (bo to jeszcze nie raczkowanie) więc ma w nosie co jej dynda nad głową.

Z karuzelką jest jeszcze gorzej - interesuje ją tylko wtedy jak leży na przewijaku i łapie za miśki i targa je z całej siły. No więc karuzelka też idzie w odstawke.

No więc mam pytanie: co dalej? Jakie zabawki kupuje się dziaciakowi, który pełza i pewno za chwilę będzie raczkował?
 
reklama
Pola dzis opanowala sztuke wlaczania melodyjki na bujaczku... Wyciaga lapke, chwyta za raczke i ciagnie a potem frajdy co niemiara ma. Jeszcze kilka dni temu nie dosiegala, i denerwowala sie ogromnie, a dzis melodyjka leci non stop.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry