aniez
Fanka BB :)
Moje dziecko przestało interesować się matą edukacyjną - jak tylko ją położę to od razu obrót na brzuch robi. Zajmuje się głównie pełzaniem (bo to jeszcze nie raczkowanie) więc ma w nosie co jej dynda nad głową.
Z karuzelką jest jeszcze gorzej - interesuje ją tylko wtedy jak leży na przewijaku i łapie za miśki i targa je z całej siły. No więc karuzelka też idzie w odstawke.
No więc mam pytanie: co dalej? Jakie zabawki kupuje się dziaciakowi, który pełza i pewno za chwilę będzie raczkował?
Takie co się w rączce trzyma
albo za którymi może pełzać lub raczkować... z mojego doświadczenia: jak Kuba ruszył w świat, to nic nie było równie interesujące co cała zawartość chaty
przemieszczał się, cieszył i rozrabiał... tym razem nie kupuję zabawek na ten okres (coś tam jest po Kubie, ale niewiele), bo i tak moje 'zabawki' będą fajniejsze.
