Luxuorius
Moderatorka
aa takie buty, to nie wiem jak ja bym to mojemu dziecku powiedziala, w jaki sposob, ciężki tematAle kochana teraz jest tak, że informacja o dawcy jest przy akcie urodzenia niestety. Więc chodzi o to, że prędzej czy później się dowie ;p
Hah spokoCiężko będzie to przeżyć, ale jakoś dam radę. Kiedy będziemy się widzieć będę udawała, że wszystko ok, choć przy okazji mam dużą nienawiść do niej, bo się dowiedziałam, że na mnie też gadała i też usłyszałam przesłanki, że pisała ze swoim ex, że gdyby dał jej szansę to po porodzie by do niego wróciła. Choć nie mogę w to coś uwierzyć, ale mimo wszystko już jej tak nie ufam.. No, ale mus to mus, pojedzie się jak się urodzi, tylko mam nadzieję, że nie będą do mnie przyjeżdżać cały czas z dzieckiem, bo oni tak lubią.. Jeśli będzie ich za dużo w moim życiu to im o tym powiem, bo nie sztuka się też męczyć.

wiesz a moze jakos przezyjesz ta wizyte tam? nie musisz podchodzic do dziecka i brac go na rece, odbebnij swoje i wio do domu, po co masz sie meczyc