• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bedę mamą w 2016 roku!

Ale kochana teraz jest tak, że informacja o dawcy jest przy akcie urodzenia niestety. Więc chodzi o to, że prędzej czy później się dowie ;p

Hah spoko:) Ciężko będzie to przeżyć, ale jakoś dam radę. Kiedy będziemy się widzieć będę udawała, że wszystko ok, choć przy okazji mam dużą nienawiść do niej, bo się dowiedziałam, że na mnie też gadała i też usłyszałam przesłanki, że pisała ze swoim ex, że gdyby dał jej szansę to po porodzie by do niego wróciła. Choć nie mogę w to coś uwierzyć, ale mimo wszystko już jej tak nie ufam.. No, ale mus to mus, pojedzie się jak się urodzi, tylko mam nadzieję, że nie będą do mnie przyjeżdżać cały czas z dzieckiem, bo oni tak lubią.. Jeśli będzie ich za dużo w moim życiu to im o tym powiem, bo nie sztuka się też męczyć.
aa takie buty, to nie wiem jak ja bym to mojemu dziecku powiedziala, w jaki sposob, ciężki temat :no:

wiesz a moze jakos przezyjesz ta wizyte tam? nie musisz podchodzic do dziecka i brac go na rece, odbebnij swoje i wio do domu, po co masz sie meczyc
 
reklama
No właśnie... także lipny przepis prawny wszedł, no, ale z drugiej strony dziecko też powinno znać swoją tożsamość.. też bym mimo wszystko chciała znać prawdę..


wiesz a moze jakos przezyjesz ta wizyte tam? nie musisz podchodzic do dziecka i brac go na rece, odbebnij swoje i wio do domu, po co masz sie meczyc

Taki mam zamiar właśnie, tylko oni tacy są, że na siłę wpychają, że to nasze szczęście, nas wszystkich itd. dlatego już czuję presję ;p
 
No właśnie... także lipny przepis prawny wszedł, no, ale z drugiej strony dziecko też powinno znać swoją tożsamość.. też bym mimo wszystko chciała znać prawdę..




Taki mam zamiar właśnie, tylko oni tacy są, że na siłę wpychają, że to nasze szczęście, nas wszystkich itd. dlatego już czuję presję ;p
musisz byc konsekwentna, tylko pametaj, ze to dziecko nie jest niczemu winne, co za to moze, ze ma pier.dalnieta mamuske
 
musisz byc konsekwentna, tylko pametaj, ze to dziecko nie jest niczemu winne, co za to moze, ze ma pier.dalnieta mamuske

Wiadomo;p Tyle, że nie będę jej robić przyjemności i nie wiem np. bawić czy pilnować dziecka w przyszłości, żeby ona np. mogła się spotykać z wszystkimi wokół, bo ona troszku rozrywkowa-taki przyjaciel wszystkich czyli naprawdę nikogo.. Dlatego chyba też nasza przyjaźń nie przetrwała, bo trochę mnie to denerwowało jak jej potrzebowałam, a ona była z czwartą, albo z piątą psiapsiółą (każda najlepsza) na kawie.

Brr dobra, bo to przykre, myśląc, że się ma jedną przyjaciółkę na życie, a tu wystarczy, że zostanie Twoją szwagierką i sprawa się sypie haha;p
 
Wiadomo;p Tyle, że nie będę jej robić przyjemności i nie wiem np. bawić czy pilnować dziecka w przyszłości, żeby ona np. mogła się spotykać z wszystkimi wokół, bo ona troszku rozrywkowa-taki przyjaciel wszystkich czyli naprawdę nikogo.. Dlatego chyba też nasza przyjaźń nie przetrwała, bo trochę mnie to denerwowało jak jej potrzebowałam, a ona była z czwartą, albo z piątą psiapsiółą (każda najlepsza) na kawie.

Brr dobra, bo to przykre, myśląc, że się ma jedną przyjaciółkę na życie, a tu wystarczy, że zostanie Twoją szwagierką i sprawa się sypie haha;p
to moja przyjaciolka psuje nasz przyjazn nieświadomie jak ja jej mowie, co mnie boli to ona glucha i mowi,. ze ona nie umie wejsc w moja skore i przezyc tego co ja, ale nawet nie probuje mnie zrozumiec, jak poronilam to dzien pozniej mi napisala, ze piekne wozki i kolyski widziala, no jak bym w twarz dostala i przyjaciolka tak pisze? brak slow
 
to moja przyjaciolka psuje nasz przyjazn nieświadomie jak ja jej mowie, co mnie boli to ona glucha i mowi,. ze ona nie umie wejsc w moja skore i przezyc tego co ja, ale nawet nie probuje mnie zrozumiec, jak poronilam to dzien pozniej mi napisala, ze piekne wozki i kolyski widziala, no jak bym w twarz dostala i przyjaciolka tak pisze? brak slow

Myślę, że tak jak wszyscy wokół nie rozumieją nic, bo właśnie tak jak powiedziała nie są w naszej skórze. Ta też cały czas mnie dręczyła może nie mnie, ale opowiadała na głos teściowej w pracy wszystko i patrzyła się na mnie jak ja zareaguje.
Dla osób, które nie przeżyły czegoś takiego to jest śmieszne, że ktoś ma problem z ciążą. Dla nich to abstrakcja. Dla nich dziecko to coś normalnego. Przecież co w tym nadzwyczajnego mieć dziecko.

WYKRAKAŁAŚ BABO PORÓD "ONEJ" HAHA, zaraz jedzie do szpitala, bo mówią, że lada chwila :P
 
Myślę, że tak jak wszyscy wokół nie rozumieją nic, bo właśnie tak jak powiedziała nie są w naszej skórze. Ta też cały czas mnie dręczyła może nie mnie, ale opowiadała na głos teściowej w pracy wszystko i patrzyła się na mnie jak ja zareaguje.
Dla osób, które nie przeżyły czegoś takiego to jest śmieszne, że ktoś ma problem z ciążą. Dla nich to abstrakcja. Dla nich dziecko to coś normalnego. Przecież co w tym nadzwyczajnego mieć dziecko.
no zebys wiedziala, i jak tu wytlumaczyc moje przyjaciółce, ze musze isc do endo, porobic badania, dla niej to abstrakcja, ale jak ja jej mowie, ze jesli ma okres bardzo nieregularny i plami miedzy @ to ona mnie zlewa, bo przeciez lekarka twierdzi, ze jest zdrowa, rece opadaja...tak samo szwagierka, ona tez nie rozumie, bo wpadla i ma dziecko i mowi, co to za filozofia zajsc w ciaze?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry